Uczestnicy debaty zorganizowanej przez Informacyjną Agencję Radiową uznali, że przyjęta przez Sejm ustawa medialna może zrujnować media publiczne.
Ryszard Miazek, który współtworzył ustawę medialną na początku lat 90-tych, uważa, że jej rozwiązania spełniały wszystkie kryteria Unii Europejskiej i były wzorcowe dla krajów postkomunistycznych.
Robert Kroplewski z Instytutu Sobieskiego przyznaje, że tak duża zmiana sytemu nie jest potrzebna. "Ustrój był prawidłowy, tylko kultura polityczna wypaczyła ten ustrój i tutaj trzeba było pomyśleć o korekcie systemu, a nie jego całkowitej wymianie" - powiedział Robert Kroplewski.
Maciej Strzembosz uważa, że dotychczasowy system pozwolił stworzyć jedne z najlepszych mediów publicznych w Europie. Prezes Krajowej Izby Producentów Audiowizualnych powołał się na ranking, w którym Telewizja Polska zajmuje czwarte miejsce wśród najlepszych telewizji publicznych w Europie zaraz za Wielką Brytanią, Francją i Niemcami.
Nową ustawę medialną Sejm przyjął w zeszłym tygodniu. Zakłada ona m.in likwidację abonamentu radiowo - telewizyjnego. Publiczne radio i telewizja mają być finansowane z budżetu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta. Lech Kaczyński nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. Na spotkaniu z przedstawicielami świata kultury i mediów prezydent miał wątpliwości, czy Unia Europejska zaakceptuję taką formę pomocy publicznej.
Debata Informacyjnej Agencji Radiowej odbyła się w Warszawie. Poprowadził ją dyrektor IAR Piotr Wawrzeński.