Reżyser Baz Luhrmann, znany z takich hitów jak "Elvis", "Moulin Rouge!" czy "Wielki Gatsby", zaskakuje po raz kolejny. Dzięki niemu już niedługo do kin trafi niepublikowany dotąd materiał Elvisa Presleya. Projekt "EPiC: Elvis Presley In Concert" powstał po odkryciu przez Luhrmanna, archiwów Warner Bros., przechowywanych w kopalniach solnych w Kansas. W sumie znajdowało się tam aż 68 pudeł z filmami 35-mm oraz 8-mm. Wśród nich odnaleziono wywiady z Elvisem, zapis jego występu na Hawajach oraz fragmenty filmów koncertowych. Materiały nie zawierały jednak ścieżek audio. Dlatego na potrzeby filmu "EPiC: Elvis Presley In Concert" całość została zsynchronizowana z istniejącymi nagraniami.
Usłyszałem o zaginionych nagraniach, gdy przygotowywał film o "Elvisie". Taśmy były mityczne. Nikt nie wiedział – czy one naprawdę istniały – powiedział Luhrmann w wywiadzie dla Rolling Stone. Wysłałem więc zespół do kopalni soli w Kansas, gdzie MGM przechowuje wszystkie swoje negatywy. Reżyser porównał cały proces do fabuły filmu "Poszukiwacze zaginionej Arki".
Zwiastun "EPiC: Elvis Presley In Concert" już trafił do sieci. Produkcja wejdzie do kin 27 lutego.
mo