Andrew Scott i Brendan Fraser w filmie o lądowaniu w Normandii

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2026 14:20
Produkcja opowiada o okresie poprzedzającym rozpoczęcie słynnej operacji Overlord.
Andrew Scott w filmie Niebo nad Normandia
Andrew Scott w filmie "Niebo nad Normandią"Foto: mat. prasowe

11 września do polskich kin wejdzie "Niebo nad Normandią", trzymający w napięciu, oparty na prawdziwych wydarzeniach film, pokazujący jak jeden człowiek może wpłynąć na bieg historii. W produkcji Andrew Scott, aktor znany z m.in. z serialu "Ripley", wciela się w Jamesa Stagga, meteorologa aliantów. Jego zadaniem było informowanie generała Eisenhowera o warunkach pogodowych, które mogą wpłynąć na inwazję w Normandii. W pozostałych rolach: zdobywca Oscara Brendan Fraser ("Wieloryb"), Damian Lewis ("Homeland") oraz Kerry Condon ("F1"). Obraz jest ekranizacja głośnej sztuki "Pressure" Davida Haiga.


Fabuła filmu "Niebo nad Normandią"

72 godziny przed lądowaniem w Normandii, losy świata mają zależeć od… pogody. Wojna to nie tylko bitwy, to w szczególności strategie i decyzje, których skutki odczuć mogą miliony. Pracujący dla brytyjskiej armii meteorolog James Stagg (Andrew Scott) musi podjąć najważniejszą decyzję w swojej karierze – prognoza, którą przedstawi, może przesądzić o sukcesie lub klęsce największej operacji wojskowej w historii. Zamknięty w atmosferze nieufności i presji ze strony najwyższych dowódców, Stagg toczy psychologiczną walkę z czasem, wspierany jedynie przez kapitan Kay Summersby (Kerry Condon). Nad wszystkim czuwa generał Dwight D. Eisenhower (Brendan Fraser), który musi zdecydować czy ruszyć z inwazją, czy ją opóźnić – ryzykując, że Niemcy odkryją plany aliantów.

mo, mat. prasowe