Netflix zapowiada swój nowy survivalowy thriller, w którym Sasha, bohaterka grana przez Charlize Theron, trafia na odludzie, szukając ukojenia po osobistej tragedii. Niestety zamiast spokoju czeka ją śmiertelna gra w kotka i myszkę. Na jej trop wpada bezwzględny myśliwy, w którego wciela się Taron Egerton. Mężczyzna traktuje pościg za kobietą jak polowanie – daje swojej ofierze przewagę czasową, by następnie ruszyć za nią w pościg przez rzeki, klify i gęste lasy. Australijski Outback staje się tu pełnoprawnym przeciwnikiem, nieprzewidywalnym i śmiertelnie niebezpiecznym.
Za reżyserię filmu odpowiada Baltasar Kormákur. Zdjęcia realizowano m.in. w Nowej Południowej Walii, wykorzystując spektakularne plenery Gór Błękitnych.
Dla filmu takiego jak "Alfa" – gdzie żywioły i teren są postaciami równie ważnymi, co walczące w nim gwiazdy filmowe – żaden inny kraj na świecie nie mógłby zastąpić Australii jako naszej głównej lokalizacji – mówi Kormákur ("Everest", "Adrift") w wywiadzie dla serwisu Tudum. Praca w surowym, pięknym terenie Australii z trzema najbardziej utalentowanymi i oddanymi aktorami na świecie: Charlize Theron, Taronem Egertonem i Erikiem Baną to prawdziwa przyjemność – nawet gdy wystawiam ich na ciężką próbę w tej wyjątkowej historii o przetrwaniu.
"Alfa" ma zadebiutować na platformie Netflix już 24 kwietnia.
mo