Sam Levinson, twórca serii, potwierdził w rozmowie z The New York Times, że trzeci sezon serialu jest jego definitywnym finałem. Jak zaznaczył, historia, którą chciał opowiedzieć od początku dotyczyła uzależnienia i jego konsekwencji, a obecne zakończenie najlepiej oddaje ten zamysł. Znaczący wpływ na kształt ostatniego sezonu miała śmierć aktora Angusa Clouda, odtwórcy roli Fezco, który zmarł w 2023 roku. W finałowym odcinku pojawia się senna sekwencja z udziałem Rue i Fezco, wykorzystująca wcześniej niewykorzystane nagrania z udziałem aktora.
Levinson przyznał, że początkowo planował dla Rue zupełnie inną drogę. Po śmierci Clouda zdecydował się jednak zmienić scenariusz. Jak tłumaczył, nie można dziś opowiadać historii o uzależnieniu bez pokazania jego realnych konsekwencji. Już wcześniej Zendaya sugerowała, że trzeci sezon będzie ostatnim. W kwietniu, podczas wizyty w programie Drew Barrymore, aktorka przyznała, że spodziewa się zakończenia serialu. Myślę, że tak. To domknięcie nadchodzi – powiedziała.
Finał "Euforii" okazał się tragiczny, ale zgodnie z intencją Levinsoma miał przede wszystkim przypominać o realnych zagrożeniach związanych z uzależnieniem i cenie, jaką często płacą jego ofiary.
mo