Amerykański Instytut Filmowy (AFI) zdecydował się zaktualizować swoją słynną listę "100 Years…100 Laughs", uznawaną za jeden z najważniejszych rankingów filmowych. Z okazji setnych urodzin Mela Brooksa organizacja ogłosiła, że pierwsze miejsce zajmują od teraz "Płonące siodła" z 1974 roku.
Do tej pory westernowa parodia Brooksa zajmowała szóste miejsce. Liderem od momentu opublikowania zestawienia w 2000 roku pozostawał film Billy'ego Wildera "Pół żartem, pół serio" z Marilyn Monroe, Tonym Curtisem i Jackiem Lemmonem. Teraz AFI zdecydował się symbolicznie oddać pierwsze miejsce twórcy, który od lat żartował, że jego komedia jest znacznie zabawniejsza od klasyka Wildera.
- Ma rację! - stwierdził prezes i dyrektor generalny AFI Bob Gazzale. Jak dodał, instytut z radością "naprawia ten błąd" z okazji jubileuszu reżysera. Mel Brooks pozostaje jedynym filmowcem, który ma aż trzy produkcje w pierwszej piętnastce zestawienia. Oprócz zwycięskich "Płonących siodeł" znaleźli się tam również "Producenci", sklasyfikowani na 11. miejscu, oraz "Młody Frankenstein", zajmujący pozycję numer 13.
mo