Ponad 60 lat od premiery "Do utraty tchu" pozostaje symbolem filmowej rewolucji. Debiut Jean-Luca Godarda z 1960 roku nie tylko zapoczątkował francuską Nową Falę, ale również wyznaczył kierunek rozwoju współczesnego kina, inspirując kolejne pokolenia twórców, od przedstawicieli Nowego Hollywood po niezależnych reżyserów z całego świata. Już wkrótce widzowie będą mogli ponownie zobaczyć ten klasyk na dużym ekranie dzięki odrestaurowanej wersji 4K, przygotowanej przez dystrybutora Past Perfect.
Film opowiada historię Michela, drobnego gangstera granego przez Jean-Paula Belmondo, który kradzionym samochodem przyjeżdża z Marsylii do Paryża. Na swojej drodze spotyka Patricię, młodą Amerykankę i początkującą dziennikarkę, w którą wcieliła się Jean Seberg. Między bohaterami rodzi się pełna napięcia relacja, jednak przestępcza przeszłość Michela szybko zaczyna wpływać na ich wspólną przyszłość.
Godard zerwał z obowiązującymi wówczas zasadami realizacji filmów. Zdjęcia kręcono niewielką ekipą na ulicach Paryża, wykorzystując naturalne światło i dynamiczny montaż. Efektem była produkcja pełna spontaniczności i świeżości, która wywróciła do góry nogami dotychczasowe myślenie o kinie. Wpływ filmu pozostaje widoczny także współcześnie. Richard Linklater zainspirowany historią jego powstawania nakręcił "Nową falę", stylizowaną opowieść o kulisach narodzin arcydzieła Godarda, która właśnie trafia do polskich kin.
mo, mat.prasowe