Wkrótce premiera dokumentu o najbardziej kontrowersyjnym symbolu Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2026 13:07
Czy można oswoić budynek, który przez lata był symbolem zniewolenia? Już 23 lipca na platformie ARTE.tv zadebiutuje film "Pałac Kultury. Niekochany symbol miasta".
Pałac Kultury i Nauki
Pałac Kultury i NaukiFoto: mat. prasowe/ARTE.tv

Pałac Kultury i Nauki od ponad siedemdziesięciu lat dzieli Polaków. Dla jednych pozostaje symbolem stalinowskiej dominacji, dla innych jest nieodłącznym elementem panoramy Warszawy i miejscem codziennych spotkań, koncertów czy spektakli. Właśnie tej pełnej sprzeczności historii poświęcony jest nowy film dokumentalny "Pałac Kultury. Niekochany symbol miasta", który od 23 lipca będzie dostępny bezpłatnie na platformie ARTE.tv.

Premiera zbiega się z 71. rocznicą ukończenia budowy PKiN. Reżyserka Jessica Szczakiel nie stworzyła jednak filmu wyłącznie o architekturze. W centrum opowieści znajdują się ludzie – pracownicy, artyści, historycy, bywalcy i warszawiacy, którzy przez lata nadawali monumentalnemu budynkowi nowe znaczenia.

Najbardziej oryginalnym pomysłem twórców jest uczynienie narratorem... samego Pałacu. Monument przemawia do widzów w pierwszej osobie, opowiadając o swoim trudnym dziedzictwie i poczuciu odrzucenia. "Byłem znienawidzony i odrzucony. Byłem prezentem, którego nikt nie chciał" – słyszymy już na początku filmu. Dzięki temu zabiegowi gmach przestaje być jedynie symbolem polityki, a staje się świadkiem historii i bohaterem pełnym emocji.

Dokument przypomina także kulisy powstania budynku. Decyzję o jego budowie podjęto w Moskwie jako "dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego". Prace trwały zaledwie trzy lata – od 1952 do 1955 roku. W filmie pojawia się również mało znana historia ustalania wysokości Pałacu. Gdy radzieccy architekci uznali, że 120 metrów wystarczy, polscy projektanci mieli nawoływać pilota unoszącego balon nad Warszawą: "Wyżej! Wyżej!". Ostatecznie budynek osiągnął 237 metrów wraz z iglicą i na dziesięciolecia zdominował panoramę stolicy.

Twórcy przypominają również, że PKiN powstał na gruzach przedwojenego centrum Warszawy. Aby zrobić miejsce dla monumentalnego gmachu, wyburzono ocalałe fragmenty miasta, a podczas budowy życie straciło kilkunastu robotników.

View this post on Instagram

mo, mat. prasowe