Maggie Gyllenhaal postanowiła opowiedzieć historię Marilyn Monroe w zupełnie nowy sposób. Reżyserka i scenarzystka stworzyła krótkometrażowy film "Flesh Impact", w którym w rolę legendarnej aktorki wcielają się dwie gwiazdy - Dakota Johnson i Ellen Burstyn.
Projekt powstał z okazji przypadającej w 2026 roku setnej rocznicy urodzin Monroe. Gyllenhaal przyznaje, że początkowo nie była przekonana, czy powinna podejmować się tego tematu. Ostatecznie postanowiła wyobrazić sobie życie aktorki, gdyby nie zmarła tragicznie w wieku zaledwie 36 lat. To właśnie ten pomysł stał się osią filmu. Dakota Johnson wciela się w młodszą Marilyn, natomiast 93-letnia Ellen Burstyn pokazuje, jak mogłaby wyglądać ikona Hollywood w późniejszych latach życia.
Film zadebiutuje we wrześniu podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Wtedy też Ellen Burstyn odbierze honorowego Złotego Lwa za całokształt twórczości. W obsadzie znaleźli się również Peter Sarsgaard oraz Sepideh Moafi. Produkcja otrzymała oficjalne błogosławieństwo spadkobierców Marilyn Monroe, a pierwsze opublikowane zdjęcia już wzbudziły duże zainteresowanie mediów.
mo