Toro y Moi zapowiedział właśnie swój nowy album zatytułowany "Unusua". Płyta ukaże się już niebawem, bo 20 listopada nakładem Company Studio i wyląduje na niej siedem utworów. Informacja o wydawnictwie pojawiła się dość dyskretnie - Chaz Bear po prostu dodał album do Bandcampa, bez większej kampanii czy rozbudowanej zapowiedzi.
Wraz z ogłoszeniem do sieci trafił "Motive". To drugi numer z albumu po opublikowanym w październiku "Proof", który początkowo wyglądał na luźny singiel. Oba kawałki to instrumentale mocno opierające się na fortepianie i syntezatorach. Wszystko wskazuje zatem na bardziej wyciszoną i abstrakcyjną odsłonę Toro y Moi.
YouTube: Toro y Moi
Za cały materiał odpowiada sam Chaz Bear. Artysta wykonał, zaaranżował i wyprodukował wszystkie utwory, a nagrania powstawały w Scenic Route w Berkeley oraz 2200 Studios w Sausalito.
"Unusua" pojawi się stosunkowo szybko po ostatnim większym projekcie artysty. W 2024 roku ukazał się album "Hole Erth", na którym Toro y Moi romansował z rapem, alt-rockiem i bardziej surowymi brzmieniami. Rok później przygotował jego akustyczną wersję "Unerthed: Hole Erth Unplugged", inspirowaną m.in. klasycznym występem Nirvany z serii "MTV Unplugged".
Bandcamp: Toro y Moi
AŚ