Thomas Bangalter odniósł się do pojawiających się spekulacji dotyczących ewentualnego powrotu Daft Punk. W rozmowie z The Times współtwórca legendarnego duetu potwierdził, że nie ma planów ponownych występów z Guy-Manuelem de Homem-Christo.
Artysta udzielił wywiadu przy okazji startu trasy promującej jego projekt orkiestrowy "Mirage - Ballet for 16 Dancers". Zapytany wprost, czy rozważa jeszcze wspólny występ z dawnym partnerem z Daft Punk, odpowiedział krótko: "nie". Dodał jednocześnie, że jest zadowolony z tego, że przez cały okres działalności duetu udało im się zachować właściwe podejście i zakończyć projekt na własnych zasadach.
Bangalter wrócił też wspomnieniami do czasów Daft Punk i funkcjonowania w wykreowanych przez lata futurystycznych alter ego. Jak przyznał, było to doświadczenie przypominające rodzaj performansu, w którym granica między fikcją a rzeczywistością stopniowo się zacierała.
Muzyk zwrócił też uwagę, że wiele artystycznych partnerstw trwa znacznie krócej niż 28 lat wspólnej działalności, które przypadły Daft Punk. Jego zdaniem był to wyjątkowy okres, ale z czasem coraz trudniej było utrzymywać stworzoną przez lata koncepcję zespołu.
Spotify: Thomas Bangalter
W rozmowie pojawił się też wątek występu Bangaltera z Fredem again.. w londyńskim Alexandra Palace w lutym tego roku. Był to jego pierwszy autorski set DJ-ski w Wielkiej Brytanii od 19 lat. Artysta zdradził, że większość utworów Daft Punk podczas tego występu zagrał właśnie Fred, a sam Bangalter był zachwycony energią angielskiej publiczności.
Była 19.30 a cały tłum już szalał. Takie rzeczy dzieją się tylko w Wielkiej Brytanii.
Thomas Bangalter
Powrót za decki najwidoczniej mocno rozbudził apetyt artysty. 8 czerwca zagrał on solowy set w The Lot Radio. W trackliście znalazły się numery takich twórców jak Burial, Boards of Canada, Aphex Twin czy Flying Lotus.
YouTube: The Lot Radio
AŚ