Netflix zaprezentował pierwszy zwiastun filmu "Ostatni dom", który zadebiutuje na platformie już 7 sierpnia. Produkcja zapowiada klaustrofobiczną opowieść o rodzinie zmuszonej do walki o przetrwanie w miejscu, które miało być jej schronieniem.
Bohaterami filmu są Ann i Jason, małżeństwo z dziećmi, które pewnego dnia odkrywa, że ich dom został całkowicie odcięty od świata. Nie mogą wyjść na zewnątrz, nie wiedzą, kto ani dlaczego ich uwięził, a zapasy jedzenia i wody zaczynają się szybko kończyć. Z każdą godziną narasta napięcie, a tajemnicza siła czająca się poza ścianami domu staje się coraz większym zagrożeniem.
Greta Lee, znana z filmu "Poprzednie życie", przyznaje, że od razu zainteresował ją nietypowy pomysł na historię. Jak podkreśla, zawsze fascynowały ją opowieści o przetrwaniu z nieoczywistym zwrotem akcji. Aktorka dodaje, że film stawia pytania o współczesny świat, poczucie bezpieczeństwa i sposób, w jaki funkcjonujemy jako społeczeństwo. Partneruje jej Wagner Moura, którego widzowie znają przede wszystkim z seriali "Narcos" i "Narcos: Meksyk". Za reżyserię odpowiada Louis Leterrier, twórca "Iluzji" oraz serialowego hitu "Lupin". Film ma łączyć elementy thrillera, kina survivalowego i science fiction, a twórcy zapowiadają liczne zwroty akcji oraz stopniowe odkrywanie tajemnicy stojącej za uwięzieniem rodziny. W obsadzie znaleźli się także Riley Chung, Emma Ho, Noah Alexander Sosnowski oraz Gabriel Barbosa.
mo, mat. prasowe