Jodie Foster o "F1" z Bradem Pittem: "Wygląda, jakby zrobiła go sztuczna inteligencja"

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2026 12:45
Aktorka i reżyserka stwierdziła, że oglądając film "F1", miała wrażenie, jakby został stworzony przez AI. Podkreśliła jednak, że nie była to krytyka samego filmu, lecz refleksja nad kierunkiem, w którym zmierza współczesne kino.
Brad Pitt (P) i Damson Idris (L). Kadr z filmu F1
Brad Pitt (P) i Damson Idris (L). Kadr z filmu "F1"Foto: Warner Bros. Entertainment Polska

Podczas spotkania "Who Owns the Future of Hollywood" na Aspen Festival of Ideas Jodie Foster podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat wpływu sztucznej inteligencji na przemysł filmowy. W rozmowie z byłym szefem Sony Pictures Michaelem Lyntonem jako przykład przywołała film "F1" z Bradem Pittem.

Nie mówię tego złośliwie. Jak mogłabym? Ten film zarobił miliony dolarów. Ale kiedy oglądam "F1", myślę sobie: ten film wygląda, jakby został zrobiony przez AI – powiedziała.

Zdaniem Foster produkcja ma wyjątkowo schematyczną konstrukcję. Zwróciła uwagę, że fabuła rozwija się dokładnie według zasad, których uczy się na kursach scenariopisarskich, a dialogi brzmią tak, jakby zostały wygenerowane przez komputer, który doskonale wie, co powinno zostać powiedziane w danym momencie. Aktorka przyznała jednocześnie, że twórcy znakomicie wykorzystali nowoczesne technologie, tworząc widowiskowe i atrakcyjne wizualnie kino.

Foster uważa jednak, że sztuczna inteligencja może być wartościowym wsparciem dla twórców, o ile pozostanie jedynie narzędziem. Sama wykorzystała AI przy realizacji sekwencji sennej w swoim najnowszym filmie "My Private Life". Jak podkreśliła, kluczowe jest to, by to filmowcy kontrolowali technologię, a nie odwrotnie.

Jeśli będziemy potrafili panować nad AI, nadal będziemy tworzyć filmy, które odzwierciedlają nasze emocje i doświadczenia. Wtedy technologia może uczynić kino jeszcze lepszym – podsumowała laureatka Oscara.


mo