"Digger" ma być powrotem Cruise'a do ambitnego kina po latach dominacji widowiskowych franczyz. Po sukcesach serii "Mission: Impossible" i "Top Gun: Maverick" aktor ponownie stawia na wymagającą rolę dramatyczną. W pierwszym zwiastunie jest niemal nie do poznania. Dzięki charakteryzacji i efektom specjalnym całkowicie zmienia swój wygląd.
Podczas prezentacji filmu Cruise zdradził kulisy współpracy z reżyserem Alejandro G. Iñárritu. Jak opowiadał, twórca przez kilka dni czytał mu na głos scenariusz, aby jak najlepiej przekazać swoją wizję.
Alejandro przez kilka dni po prostu czytał mi scenariusz. Słuchałem wszystkiego, co miał w głowie, dzięki czemu mogłem zrozumieć jego sposób myślenia i świadomie budować tę rolę – wyjaśnił aktor.
Iñárritu przyznał z kolei, że pomysł na "Digger" narodził się jeszcze po realizacji nagrodzonego Oscarem "Zjawy". Nad scenariuszem pracował przez lata, a Cruise'a zaprosił do projektu około siedem lat temu.
Z dotychczas ujawnionych informacji wynika, że "Digger" będzie czarną komedią z elementami dramatu i satyry. Tom Cruise wciela się w Diggera Rockwella – ekscentrycznego magnata naftowego i jednego z najpotężniejszych ludzi na świecie. Bohater wywołuje katastrofę o globalnych konsekwencjach za sprawą jednego z projektów swojej firmy. Gdy świat staje w obliczu ogromnego kryzysu, Rockwell rozpoczyna desperacki wyścig z czasem, próbując udowodnić, że to właśnie on może ocalić ludzkość przed skutkami katastrofy, którą sam pomógł wywołać.
mo
.