Matthew McConaughey właśnie potwierdził, że prowadził rozmowy na temat udziału w produkcji HBO, ale ostatecznie zrezygnował z propozycji. W podcaście "Happy Sad Confused" wyznał, że w czasie, gdy powstawał serial, nie był szczególnie zainteresowany aktorstwem. Skupiał się przede wszystkim na pisaniu oraz innych projektach zawodowych i nie szukał nowych ról.
Drugim powodem była specyfika telewizji. W wywiadzie podkreślił, że rzadko angażuje się w wielosezonowe seriale. Wyjątkiem był "Detektyw", którego pierwszy sezon odniósł ogromny sukces i udowodnił, że uznani aktorzy filmowi mogą odnaleźć się również w telewizji. Jak wyjaśnił, przyjmując rolę w serialu, trzeba liczyć się z wieloletnim zobowiązaniem. Jeśli produkcja okaże się hitem, aktor może spędzić na planie wiele lat.
Choć McConaughey był jednym z kandydatów do roli Joela, ostatecznie wybór padł na Pedra Pascala. Decyzja okazała się trafiona, serial zdobył uznanie krytyków i widzów, a kreacja Pascala stała się jedną z najbardziej docenianych telewizyjnych ról ostatnich lat.
mo