W trakcie podcastu "National Treasure Hunt" w Filadelfii Jon Turteltaub ogłosił, że powstanie "Skarb narodów 3". Jak przyznał, twórcy mają już scenariusz, który wreszcie mu się podoba, a Disney zaakceptował pomysł na realizację filmu. Reżyser zaznaczył jednak z przymrużeniem oka, że w Hollywood niczego nie można uznać za pewnik. Dodał, że gdyby Nicolas Cage lub on sam "zostali potrąceni przez autobus", produkcja mogłaby nie dojść do skutku.
Na razie nie wiadomo, kiedy film trafi do kin ani kto dokładnie znajdzie się w obsadzie. Najważniejszym pytaniem pozostaje oczywiście powrót Cage'a jako Bena Gatesa. Aktor wcielał się w tę postać w dwóch pierwszych filmach serii.
Pierwszy "Skarb narodów" trafił do kin w 2004 roku. Ben Gates, historyk i poszukiwacz skarbów, odkrywa trop prowadzący do legendarnego skarbu i postanawia odnaleźć go przed konkurencją. Aby zdobyć wskazówkę, bohater kradnie Deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Film zarobił na całym świecie 347 mln dolarów. Trzy lata później pojawił się sequel, "Skarb narodów: Księga tajemnic", który okazał się jeszcze większym sukcesem, przynosząc 459 mln dolarów. W obsadzie obok Cage'a znaleźli się m.in. Diane Kruger, Jon Voight, Harvey Keitel i Justin Bartha. Seria doczekała się także serialowej kontynuacji "Skarb narodów: Na skraju historii" na Disney+. Produkcja zakończyła się jednak po jednym sezonie.
View this post on Instagram
mo