Netflix pokazał zwiastun drugiego sezonu "Matek Pingwinów". Nowe odcinki serii zadebiutują 21 października. Od wydarzeń z pierwszego sezonu mija półtora roku. Rodzice postanawiają stworzyć miejsce, w którym ich dzieci będą mogły czuć się bezpiecznie i akceptowane. "Biegun Szczęścia" ma odpowiadać na ich potrzeby, jednak prowadzenie własnej placówki oznacza walkę z biurokracją, problemami finansowymi i coraz większym emocjonalnym przeciążeniem.
Pracując nad tą kontynuacją pragnęliśmy zachować to, co widzowie pokochali w pierwszym sezonie – ciepło, humor i przede wszystkim emocjonalną szczerość -mówi Klara Kochańska-Bajon, reżyserka i twórczyni serialu. Bohaterowie dorastają, a wraz z tym pojawiają się tematy, przed którymi żaden rodzic nie może uciec – jak problematyka dojrzewania, będącego naturalnym etapem rozwoju każdego dziecka, również dziecka z niepełnosprawnością. Pojawia się też problem „niewidzialnego dziecka”, czyli rodzeństwa, osób z niepełnosprawnością, które czasem czuje się niewidziane, czy też samej potrzeby bycia zauważonym, co również dotyczy dorosłych bohaterów.
Wyraźniej wybrzmiewa także temat ojcostwa za sprawą nowego bohatera – Pawła (Mateusz Damięcki), partnera Kamy. To emocjonalnie zaangażowany tata, który nie ucieka w pracę i bierze pełną odpowiedzialność za wychowanie, a jednocześnie wciąż uczy się radzić sobie z własnymi emocjami.
Drugi sezon pokazuje też, że wychowanie dziecka jest tylko jednym z wielu wyzwań, z jakimi trzeba się zmierzyć jako rodzic. To może być prowadzona każdego dnia walka o stabilność finansową, opieka nad starzejącymi się rodzicami, próba poradzenia sobie z samotnością czy potrzeba bycia zauważonym, kochanym i zaopiekowanym. Świat rodzica nie kończy się na opiece nad pociechą bez względu na to, czy ma ona dodatkowe wyzwania czy nie.
mo, mat. prasowe