Mocne info dla miłośników muzyki elektronicznej: Boris Brejcha ogłosił, że w 2028 roku zakończy karierę sceniczną. Niemiecki DJ i producent przekazał te wieści w nagraniu opublikowanym podczas Amsterdam Dance Event. Przyszły rok będzie jego ostatnim sezonem festiwalowym, natomiast na 2028 Niemiec zaplanował pożegnalną trasę "Last Chapter: Becoming the Joker".
Mój tata zawsze powtarzał, że trzeba wiedzieć, kiedy odejść - najlepiej wtedy, gdy wszystko jest na swoim szczycie. Dlatego chcę wam powiedzieć, że w 2028 roku napiszę mój ostatni rozdział. Postaramy się wtedy zagrać jak najwięcej koncertów, jako jedno wielkie podziękowanie dla was wszystkich.
Boris Brejcha
Producent zaznacza, że decyzja nie wynika z problemów zdrowotnych czy słabnącej pasji do muzyki. Jak przekazał jego management, temat zakończenia kariery pojawiał się już od kilku lat, a ostatnie dwa Brejcha poświęcił na rozgryzienie tego, jak ma wyglądać kolejny etap jego życia. Sam nazwał planowane pożegnanie jako "szczęśliwe zakończenie".
Brejcha rozpoczął wydawanie muzyki w 2006 roku i właśnie wtedy zaczął też budować sceniczną postać z charakterystyczną maską. Z biegiem lat wykrystalizowało się jego brzmienie, która sam określa mianem "high-tech minimal". W 2015 roku artysta założył label Fckng Serious. Jego ostatnim albumem pozostaje "Level One" z 2024 roku.
Spotify: Boris Brejcha
Informacja o pożegnaniu na pewno poruszy też mnóstwo słuchaczy nad Wisłą. Polska była przez ostatnie lata jednym z ulubionych kierunków Brejchy. Przez blisko dekadę niemiecki artysta wystąpił m.in. w warszawskiej Progresji, we wrocławskiej Hali Stulecia, w Ergo Arenie w Gdańsku czy w Krakowie.
Szczegóły pożegnalnej trasy Borisa Brejchy nie zostały jeszcze ujawnione. Na razie wiadomo jedynie, że 2028 rok ma przynieść możliwie dużą liczbę finałowych występów, a więc można spokojnie spodziewać się wizyty Niemca w Polsce.
AŚ