Unia Europejska nie wprowadza sankcji wobec Rosji, a grozi ewentualnymi „konsekwencjami”. Decyzja w tej spawie ma zostać podjęta na szczycie w czwartek. Wewnętrzne podziały w Unii powodują, że nawet jeśli zostanie podjęta decyzja o jakichkolwiek restrykcjach wobec Rosji, to nie będą one zbyt ostre. Powodem jest to, że kraje unijne mają w Rosji różne interesy, Francja na przykład ma interesy militarne, Wielka Brytania finansowe i handlowe. Stany Zjednoczone wprowadziły pewne ograniczenia wobec Moskwy, bo jest tam jeden ośrodek decyzyjny, a poza tym USA są gospodarczo silniejsze od Rosji. Chiny natomiast zawarły porozumienie z Rosją, ponieważ same boją się kłopotów ze swoimi mniejszościami, roszczą sobie pretensje do sąsiedzkich terenów, podobnie jak Rosja. Przykładem może być Tajwan. Chiny nie chcą też konfliktu z Ukrainą, z którą prowadzą interesy.