Niemcy i Francja podpisały umowę w sprawie wspólnej budowy czołgu nowej generacji. Rozmawiano o tym od 10 lat, ale wypadki na Ukrainie i pokaz nowego rosyjskiego czołgu, przyspieszyły ostateczne porozumienie.
Czołg powstanie o ile projekt zostanie zatwierdzony przez Komisje Europejską. Chodzi o to że konsorcjum stałoby się potentatem na rynku europejskim - 6 tys. pracowników i półtora miliarda euro kapitału.
Czy UE interesuje się tym projektem wyłącznie za sprawą skutków gospodarczych, czy istnieje jednak coś takiego jak wspólna polityka obronna i europejski rynek zbrojeniowy – o tym nasz gość Andrzej Talaga, publicysta.