Międzynarodowe porozumienie dotyczące walki ze zmianami klimatycznymi musi być ambitne i prawnie wiążące - na taki wynik szczytu, który odbędzie się w Paryżu pod koniec roku, liczy Unia Europejska. Już teraz Bruksela zaapelowała do dużych emitentów gazów cieplarnianych, aby podeszły do sprawy bardzo poważnie. Jak mówi unijny komisarz ds. klimatu Miguel Canete, widoczna jest polityczna wola do osiągnięcia ambitnego porozumienia, ale postęp w negocjacjach technicznych jest boleśnie wolny. Dotychczas 56 krajów, odpowiadających za 61 procent globalnych emisji gazów cieplarnianych przedstawiło swoje zobowiązania dotyczące klimatu. Unia Europejska ze swojej strony zadeklarowała gotowość do ograniczenia emisji o 40 proc. do 2030 roku. Wiele kluczowych państw w tych negocjacjach wciąż ociąga się z deklaracjami.