W największych greckich miastach, Atenach i Salonikach, planowane są demonstracje przeciwko rządowi premiera Aleksisa Tsiprasa. Protesty organizuje ruch obywatelski "Zrezygnujcie”, który domaga się odejścia rządu Tsiprasa ze względu na błędy polityczne i kierowanie kraju ku przepaści. Chodzi o politykę oszczędnościową, który rząd - pod wpływem Unii Europejskiej i wierzycieli - musi realizować. Ruch "Zrezygnujcie” ma związki z partiami opozycyjnymi - Nową Demokracją i PASOK. Rządząca Syriza twierdzi, że ruch jest antydemokratyczny i szkodzi państwu. Zarzuca mu też działania na granicy prawa. Tymczasem, szef Eurogrupy poinformował, że wkrótce może zapaść decyzja o udostępnieniu Grecji kolejnej transzy pomocy finansowej w wysokości 7,5 mld euro. Unia Europejska i wierzyciele dają Grecji do zrozumienia, że bez działań oszczędnościowych nie będzie możliwe uruchomienie tych pieniędzy. Premier z porozumienia ze Wspólnotą i kredytodawcami nie może się wycofać, natomiast reakcja Greków nie dziwi, bo ich sytuacja stopniowo ulega pogorszeniu.