Maria Skłodowska-Curie i Piotr Curie kojarzeni są przede wszystkim z nauką i odkryciami, które zmieniły historię. Nowa wystawa w warszawskim muzeum przypomina jednak, że poza pracą łączyła ich także potrzeba wolności, kontaktu z naturą i wspólnego odkrywania świata.
Posłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki" >>>
Rower jako prezent ślubny
– Punktem wyjścia do naszej wystawy jest jedno z najsłynniejszych zdjęć Marii i Piotra Curie, gdzie pozują przed domem rodziny Curie w Sceaux. Głównym elementem tego zdjęcia są ich rowery, które niedawno nabyli. Zdjęcie zostało wykonane wiosną. Widać po kwitnących w tle kwiatach, że mamy na tej fotografii maj, może początek czerwca – opowiadał w Dwójce Konrad Pyzel, współkurator ekspozycji.
Jak dodał, rowery kupili za pieniądze otrzymane w prezencie ślubnym. – Mogli sobie kupić coś bardziej "praktycznego", prawdopodobnie do domu, ale wybrali rowery. I to też w pewien sposób o nich świadczy – podkreślił.
Wolność, natura i nowoczesność
Wystawa pokazuje, że rower był dla Marii i Piotra Curie czymś więcej niż środkiem transportu. Dawał im niezależność i możliwość ucieczki z miasta. – Rowery zapewniały im oddech od dusznego laboratorium, od centrum Paryża, możliwość wyskoczenia poza miasto. Zapewniały im też wolność, którą bardzo cenili. Jak mówi tytuł wystawy, "poza szlakiem". Oni jeździli utartymi i mniej utartymi drogami, na rowerze i w życiu również – tłumaczył Konrad Pyzel.
Ważny był dla nich także kontakt z przyrodą. – Maria i Piotr lubili być w lesie, w górach, na wybrzeżu, nad wodą. Bezpośredni kontakt z naturą dawał im wiele wytchnienia i szczęścia – dodał gość audycji "Kwadrans bez muzyki".
"Nieprzyzwoite" spodnie Marii
Ekspozycja przybliża również realia końca XIX wieku. Rowery były wówczas nowoczesnym sprzętem – miały koła równej wielkości, napęd łańcuchowy i pneumatyczne opony. Nowoczesny, choć z dzisiejszej perspektywy osobliwy, był też strój Marii. – Trzeba uznać go za bardzo nowoczesny jak na tamten czas. Ma na sobie tak zwane pumpy, zwane też blumerkami, czyli spódnico-spodnie odsłaniające kostki i łydki. To miało lekko skandaliczny powiew. Może nie w centrum Paryża, ale dalej taki strój rowerzystki na pewno wywoływał zainteresowanie – opowiadał Konrad Pyzel.
Na wystawie można zobaczyć także rekonstrukcję podobnego stroju. Pokazuje ona, jak nowoczesność spotykała się jeszcze z dawnymi normami obyczajowymi.
Dokąd jeździli Maria i Piotr?
Jak wynika z autobiograficznych zapisków, małżonkowie podróżowali zarówno w okolicach Paryża, jak i dalej – m.in. do Bretanii, Fontainebleau, Compiègne czy Owernii. – Dzięki wspomnieniom Marii mamy wgląd przynajmniej w okruchy emocji, które towarzyszyły tym wyprawom. Wiemy, że jeździli bliżej, po Île-de-France, ale też dalej. Jedną z najczęstszych destynacji była Bretania. Tam mieli letni dom i bardzo lubili ten region Francji – podreślał kurator.
Filmowe serce wystawy
Centralnym punktem ekspozycji jest animacja rysunkowa "Poza szlakiem" autorstwa Zofii Brzezińskiej. Powstała na podstawie fragmentów wspomnień Marii i tworzy poetycką opowieść o rowerowych podróżach małżeństwa Curie.
– Chcieliśmy stworzyć przestrzeń relaksu i wrażeniowości, w której publiczność mogłaby przenieść się w świat rowerowych wypraw Marii i Piotra. Zofia Brzezińska stworzyła prawie trzyminutowy film – bardzo piękny, wysmakowany plastycznie, inspirowany malarstwem przełomu XIX i XX wieku – wyjaśnił Konrad Pyzel.
***
Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki
Przygotowanie: Maria Czok
Data emisji: 28.04.2026
Godz. emisji: 11.00
zch/pg