Negocjacje w sprawie największej umowy o wolnym handlu między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską (TTIP) wkraczają w decydującą fazę. Tymczasem, w USA trwa kampania prezydencka, a Wspólnota próbuje otrząsnąć się po decyzji Brytyjczyków o wyjściu z UE. Przebywający w Waszyngtonie wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis przyznał, że w wyniku referendum wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii w przyszłym roku może być niższy, ale rozwój współpracy gospodarczej między Unią a USA może być tylko lepszy. Eksperci twierdzą, że zakończenie negocjacji jesienią jest niemożliwe. Zmiana prezydenta USA stawia umowę handlową pod znakiem zapytania. W trwającej kampanii zarówno Hillary Clinton jak Donald Trump krytykowali porozumienie. Umowa budzi także zastrzeżenia europejskich organizacji pozarządowych, ponieważ propozycje amerykańskie są cały czas utajniane.