Powolny wzrost gospodarczy w eurostrefie sprawia, że pod lupę europejskich ekonomistów i analityków trafia narzucona Europie przez Niemcy polityka oszczędności. Dotychczas Niemcy panowali nad kryzysem w strefie euro, dzięki trudnym i bolesnym reformom, jakie przeforsowali kilka lat temu. Berlin uparcie twierdził, że inne kraje nie mają wyboru, jak tylko podążać ścieżką dyscypliny budżetowej i oszczędności. Coraz częściej - również w Niemczech - pojawiają się jednak głosy mówiące, że należy poluzować tę politykę aby napędzić wzrost gospodarczy.
Na spotkaniu przywódców UE w Mediolanie prezydent Francois Hollande rzucił rękawicę kanclerz Niemiec, Angeli Merkel, mówiąc, że w miejsce działań oszczędnościowych, które powodują deficyt budżetowy Francji, należy wprowadzić łagodniejsze przepisy, które zwalczą słaby wzrost gospodarczy w całej strefie euro. Tę opinię podzielają również niemieckie zespoły ekspertów.
W przeglądzie prasy powiemy też, że największa część środków, przeznaczanych przez kraje UE na wsparcie publiczne w sektorze energii jest przeznaczana na odnawialne źródła energii trafia - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Komisji Europejskiej na temat dotacji i kosztów energii w UE.