Pekin 2015

Pekin 2015: Fajdek, złoty medal i taksówka. Polski mistrz wyjaśnia zamieszanie

26.08.2015 08:00
We wtorek więcej niż o obronie tytułu mistrza świata przez Pawła Fajdka, mówiło się o tym, że Polak... zgubił złoty medal, po który sięgnął w Pekinie. Najlepszy z polskich młociarzy wyjaśnił zamieszanie, do którego doszło po konkursie.
Paweł Fajdek został posądzony o zgubienie złotego medalu mistrzostw świata
Paweł Fajdek został posądzony o zgubienie złotego medalu mistrzostw świataFoto: PAP/EPA/WU HONG
Posłuchaj
01'10 Paweł Fajdek po konkursie rzutu młotem podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Pekinie (TSM/Trójka)
więcej
Audio

W poniedziałek Paweł Fajdek szczerze mowił o tym, że występ w Pekinie był dla niego wyjątkowo wyczerpujący.

- Dzisiaj jednak jest najgorszy dzień, jeśli chodzi o samopoczucie w roku. Wszystko mnie boli. To pewnie kwestia wysiłku, długiej nocy i małej ilości snu. Od stycznia mam też problemy z barkiem. Na tyle sobie z nim poradziłem, że nie przeszkadza mi to rzucać poza granicę 80 metrów. Po sezonie zrobię dokładne badania i zobaczymy, co tam się dzieje. W ostatnich latach tych problemów było jednak sporo więcej - przyznał.

Dodatkowo polski mistrz został osaczony przez chińskich kibiców, kiedy chciał wydostać się ze stadionu.

Zostałem osaczony przez Chińczyków. Złapali mnie za ręce, jeden za nogę. Byłem w szoku. Powiedzieli, że jak nie zrobię sobie z nimi zdjęcia, to mnie nie puszczą. Wymachiwali telefonami. To było straszne. Nie wiedziałem, czego mogę się po nich spodziewać. Zwłaszcza, że jeden chłopak, który trzymał mnie za rękę ważył, jakieś 160 kg – opowiadał złoty medalista.

Nie był to jednak koniec kłopotów Fajdka. We wtorek w mediach pojawiły się doniesienia, że mistrz miał zgubić swój złoty medal. Była to jedna z wersji tego zdarzenia, pojawiały się też inne, a każda prześcigała się w domysłach co do tego, w jaki sposób doszło do utraty cennego krążka, włączając to taką, w której miał... zapłacić nim za kurs taksówką.

Te informacje zdementował w rozmowie menedżer polskiego mistrza świata, Czesław Zapała.

- To jakaś bzdura, Paweł może wypił butelkę piwa, ale nie był pijany. Myślał, że schował medal do plecaka, a widocznie zostawił gdzieś na siedzeniu taksówki - zaznaczył Zapała. Dodał, że krążek udało się odzyskać.

Źródło:Press Focus/x-news

Pod wieczór do całej sytuacji odniósł się sam Fajdek, który był już zirytowany sensacjami, które nie miały związku z jego sportowym wyczynem.

Drodzy czytelnicy tego posta :) na wstępie zaznaczę, że nie można zgubić rzeczy o której wiemy gdzie się znajduje ;)...

Posted by Paweł Fajdek on 25 sierpnia 2015

ps

Zobacz więcej na temat: Lekkoatletyka Pekin 2015
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pekin 2015: mistrz Fajdek teraz kibicuje - może w dysku też pykniemy dwa medale

24.08.2015 11:53
Paweł Fajdek obronił w niedzielę w Pekinie tytuł mistrza świata w rzucie młotem. - Troszeczkę jestem niezadowolony z siebie, bo jednak nie był to mój dzień, nie rzucałem na swoim wysokim poziomie mimo, że było to ponad 80 metrów. Plan minimum wykonany - powiedział mistrz w rozmowie z Polskim Radiem.
Paweł Fajdek rozdaje autografy na stadionie w Pekinie
Paweł Fajdek rozdaje autografy na stadionie w Pekinie Foto: PAP/Adam Warżawa
Posłuchaj
03'31 Z reprezentantami Polski, Pawłem Fajdkiem i Wojciechem Nowickim, tuż po konkursie rozmawiał Rafał Bała (IAR)
więcej

Czytaj dalej
Patrycja Wyciszkiewicz 1200.jpg
Pekin 2015: Polka w półfinale 400 m, Chińczycy o mało nie zagłodzili naszego mistrza (NA ŻYWO)

- Zostałem mistrzem świata drugi raz, muszę się teraz tylko cieszyć i czekać na kolejny sezon, na kolejne wyzwania - powiedział Fajdek w rozmowie z Rafałem Bałą.

Brązowy medal w tej konkurencji zdobył debiutujący na mistrzostwach świata Wojciech Nowicki.

- Poszedłem na maksa, bo poprzednie rzuty to tak męczyłem. Nie wychodziły. I trenerka Jolanta Kumor, która się nami opiekuje powiedziała, żebym poszedł na maksa. Poszedłem, fajnie, że się udało się go wytrzymać, wyciągnąłem i poleciało - stwierdził brązowy medalista.

Paweł Fajdek wykonał zadanie i teraz liczy na kolejne medale "biało-czerwonych".

- Mam nadzieję, że w dysku sytuacja się powtórzy, pykniemy dwa medale. Mam nadzieję, że w młocie damskim również, choć będzie trochę ciężej. Na pewno tyczka, na 800 m może być medal, Patryk Dobek na płotkach dosyć dobrze wygląda, więc wydaje mi się, że reprezentacja Polski może zaskoczyć.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. Z reprezentantami Polski tuż po konkursie rozmawiał Rafał Bała.

ah