Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Czwórka
Paulina Jakubowska 27.10.2013

Bartosz Opania: boję się oceny najbliższych

- Najtrudniej jest oszukać najbliższych, a aktorstwo to jest świadome i dobre oszukiwanie - mówi Bartosz Opania, aktor. - Czasem trzeba oszukać nawet siebie - dodaje.
Bartosz Opania, kadr z serialu Teraz albo nigdy, produkcja Akson StudioBartosz Opania, kadr z serialu "Teraz albo nigdy", produkcja Akson Studiomat. prasowe

Bartosz Opania postępuje zgodnie z zasadą, że nazwisko zobowiązuje. Poszedł w ślady ojca i został aktorem. Widzowie kojarzą go z roli w jednym z najpopularniejszych seriali telewizyjnych, ale tak naprawdę gość Uli Kaczyńskiej skrzydeł dostaje dopiero na scenie teatralnej.

- Aktor to jest taka osoba, która pełni rolę błazna nadwornego. To jest bardzo ważna rola, bo on może, i powinien nawet, pełnić tę rolę bezkarnie. Jednocześnie uznawany jest za kogoś niższego gatunku, ale za to czasem ociera się o światy, które nie są dostępne zwykłym śmiertelnikom - mówi Bartosz Opania w Czwórce. - Stosunek do aktorstwa i do zawodu aktora to dwie różne sprawy. Ja obie te rzeczy oceniam z perspektywy mojej ostatniej pracy i doświadczeń z nią związanych - wyjaśnia.

Gość Uli Kaczyńskiej przyznaje, że dzięki aktorstwu może przeżyć inne życia, bardzo to docenia, mimo to wciąż ma poważny problem z oglądaniem siebie. Wspomina wczesne spektakle Teatru Telewizji, przy których miał okazje pracować, i filmy, w których stworzył ciekawe kreacje.
Ostatnio mamy okazję oglądać Bartosza Opanię w jednym z najbardziej popularnych seriali w Polsce. Gość Uli Kaczyńskiej przyznaje, że to jego sposób na zarabianie pieniędzy, do dziś próbuje bezboleśnie opanować tekst do scen serialowych. - Zarabiam pieniądze w miłym towarzystwie i miłej reżyserii - podsumowuje.

Bartosz Opania zdradza, że jest jedna rzecz, której zazdrości swojemu tacie. - On bardziej kocha ten zawód niż ja - mówi w Czwórce. - Niezależnie od publiczności jaką ma, nigdy nie obniża poprzeczki, zawsze trzyma klasę - dodaje.
W najbliższym czasie, będzie okazja by dać się oszukać Bartoszowi Opani w spektaklu "Pod niemieckimi łóżkami", bardzo niepoprawnej historii, której premiera odbędzie się 5 listopada w Warszawie w ATM Studio. W styczniu zaś na ekrany polskich kin wejdzie film Piotra Wereśniaka "Wkręceni", czyli opowieść o trzech robotnikach zwolnionych z fabryki, którzy postanawiają zaszaleć za ostatnią wypłatę. W tym obrazie zobaczymy Bartosza Opanię, Piotra Adamczyka, Pawła Domagałę i Kamilę Baar.

(pj)