Szymon Bzoma z Grupy Badawczej Ptaków Wodnych Kuling podkreśla, że to tym bardziej wyjątkowe zjawisko, że mowa jednym procencie całej światowej populacji tego ptaka w jednym miejscu. "Gniazdują w tundrze, gdzie w tej chwili jest już gruba warstwa śniegu, rozmnażają się nad górskimi jeziorami w Skandynawii i na jeziorach tundrowych w Rosji.
Gdy pisklęta uzyskują zdolność do lotu, przemieszczają się bardziej na południe, przylatują nad północny Bałtyk, a pod koniec października- nad południowy Bałtyk, do Polski"- wyjaśnia Szymon Bzoma.
Uhle można obserwować przy pomocy lornetki albo lunety m.in. z plaż Wyspy Sobieszewskiej, Sobieszewa czy Górek Wschodnich, a także Stogów. "Przy odrobinie cierpliwości na pewno zobaczymy uhle blisko brzegu"- mówi Szymon Bzoma.
Ptak jest wpisany na światową czerwoną listę zagrożonych gatunków zwierząt. Jest na niej wyżej, niż żubr. Według specjalistów, jeśli w ciągu 20 lat nie zostaną powstrzymane przyczyny zaniku jego populacji, może zupełnie wyginąć.
IAR