Reprezentujący przeciwne nurty polityczne i ideologiczne Donald Trump i Justin Trudeau akcentowali to, co łączy Kanadę i Stany Zjednoczone. "Ameryka ma szczęście, że ma takiego sąsiada jak Kanada. Przed nami stoi szansa na zacieśnienie współpracy - także handlowej" - mówił amerykański prezydent.
Donald Trump nie odpowiedział na pytanie, jak ocenia fakt, że Kanada przyjmuje dużą liczbę uchodźców z krajów muzułmańskich, których on uważa za zagrożenie.
Justin Trudeau akcentował wspólne wartości Kanadyjczyków i Amerykanów, wspólną walkę na różnych frontach i korzyści, jakie oba kraje odnoszą ze współpracy handlowej. Przyznał, że jego rząd ma inne podejście do kwestii uchodźców niż nowe władze Stanów Zjednoczonych. Kanada stała się domem dla 40 tysięcy uchodźców z Syrii, podczas gdy jedną z pierwszych decyzji Donalda Trumpa było bezterminowe wstrzymanie ich przyjmowania. "Czasami różnimy się w podejściu do niektórych spraw, ale zawsze podchodzimy z szacunkiem do tych różnic. Ostatnią rzeczą, jakiej oczekują ode mnie Kanadyjczycy, jest pouczanie innych, jak mają rządzić we własnych krajach" - podkreślił Trudeau dodając, że Kanada może co najwyżej starać się być przykładem dla innych.
IAR/Marek Wałkuski/Waszyngton
Zachęcamy do śledzenia nas na Twitterze. Więcej i najwięcej wiadomości IAR po wykupieniu dostępu do serwisu.