MOZART | ELGAR

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2020 10:24
Dwa lata po praskim sukcesie "Don Giovanniego" Mozart sięgnął ponownie (i po raz ostatni) po tematykę buffa, opowiadając tym razem, znów wspólnie z librecistą Da Pontem nader frywolną historię zakładu, którego przedmiotem miała być zrealizowana w ciągu jednego zaledwie dnia zamiana narzeczonych pomiędzy dwoma kawalerami i mający z niej płynąć morał o niestałości niewieścich uczuć ("tak czynią wszystkie...").
Plakat
Plakat Foto: Mat. prasowe

22 lutego 2020, godz. 19.00

Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie


Katarzyna Budnik | altówka 

Maria Machowska | skrzypce

Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus im. Jerzego Semkowa

George Tchitchinadze | dyrygent


Wolfgang Amadeus Mozart 

Uwertura do opery Così fan tutte KV 588

Sinfonia concertante Es-dur KV 364 na skrzypce, altówkę i orkiestrę

***

Edward Elgar 

Wariacje Enigma op. 36

Così fan tutte w porównaniu do wcześniejszych arcydzieł zdaje się zewnętrznie nieco mniej efektowne. Mozart ponownie jawi się nam jako klasyk, poszukujący formalnej równowagi i harmonii. Pogodna opera poprzedzona uroczą, żywiołową uwerturą stanowi wspaniałe podsumowanie komediowej twórczości Mozarta i szerzej – jego afirmatywnego, pełnego radości stosunku do świata i ludzi, zarazem dopełnia tryptyk późnych dzieł tego gatunku, w którym opera buffa po raz pierwszy w swych dziejach zrównała się jakością z operą seria.

 

Sinfonia concertante na skrzypce i altówkę (drugie dzieło tego rodzaju, po nieco wcześniejszym w tej samej tonacji na obój, klarnet, róg i fagot) powstała pod koniec młodzieńczego, salzburskiego okresu działalności kompozytora, opromienionego już europejską sławą –najpewniej przy okazji podróży, której trasa wiodła przez (słynący wówczas ze znakomitej orkiestry) Mannheim do Paryża, zapewne z myślą o występach w tych ośrodkach, choć niewiele wiadomo o jej recepcji; później na długo popadła w zapomnienie. Sam tytuł wskazuje na gatunek łączący cechy symfonii i koncertu, tu jednak z przewagą elementów tego drugiego. Dwa instrumenty żywo ze sobą dialogują, a całe dzieło przepełnia nastrój pogody i beztroski. 

Początki kariery Edwarda Elgara nie zapowiadały ogromnej popularności i sławy, które miały stać się udziałem ponad czterdziestoletniego już muzyka. Późny sukces objawił się początkowo na kontynencie, gdzie jego utwory zdobyły uznanie artystów tej miary, co Richard Strauss oraz dyrygent Hans Richter, który poprowadził premierę Wariacji Enigma op. 36 w londyńskiej St. James Hall 19 czerwca 1899. To właśnie wydarzenie stało się kamieniem milowym kariery Elgara, a wariacje szybko zdobyły wielką sławę w całej Europie. Podobno ich pomysł wziął się z muzycznego żartu – Elgar zabawiał swą żonę Alice fortepianową improwizacją, podczas której opracowując wariantowo pewną melodię, starał się stworzyć dźwiękowe „wizerunki” jej, siebie samego oraz grona przyjaciół domu (sugerując zgadywanie, o kogo chodzi). Alice uznała ów pomysł za interesujący i nakłoniła męża do rozwinięcia i zapisania tej improwizacji. Za podstawę cyklu posłużył temat-zagadka: według Elgara jest on jedynie kontrapunktem do pewnej  bardzo znanej melodii, która sama pozostaje jednak utajona, a poszczególne ogniwa kodują inicjałami postacie z grona znajomych, kreśląc ich symboliczne, dźwiękowe portrety. Oryginalna i atrakcyjna koncepcja cyklu, jego brzmieniowa uroda i barwna orkiestracja sprawiły, że nie tylko rozsławił on nazwisko kompozytora wśród współczesnych, ale też wprowadził je na trwałe do panteonu najwybitniejszych twórców brytyjskich, a liczne jego dzieła – do kanonu orkiestrowego repertuaru, choć żadne z innych dokonań Elgara nie dorównało sławą Enigmie.

***

Materiały prasowe

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak