Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

"Ludzka solidarność dla Nowej Białej"- reportaż Przemysława Bolechowskiego

Niecałe 2 tygodnie temu w Nowej Białej na Podhalu miał miejsce ogromy pożar. Spłonęło częściowo lub całkowicie ponad 40 budynków mieszkalnych i gospodarczych. Ponad 100 osób straciło dach nad głową i wiele domów trzeba będzie burzyć i budować od podstaw. Tak ogromnego pożaru nie było w Małopolsce od kilkudziesięciu lat. Górale nie kryją, że skala pomocy i solidarność bardzo ich zaskoczyła. Pierwsze pieniądze już otrzymały poszkodowane rodziny, kolejne transze finansowej pomocy będą przekazywane przez gminę systematycznie w trakcie prowadzonych prac budowlanych. Niestety wciąż zwiększa się ilość domów które według ekspertów nie nadają się do remontu i trzeba je będzie wyburzyć. Tutaj na powrót do własnych czterech ścian rodziny będą musiały sporo poczekać. Nasz reporter wybrał się raz jeszcze do Nowej Białej, żeby sprawdzić, co dziś dzieje się w Nowej Białej, jak sobie radzą pogorzelcy, czego jeszcze im brakuje?
Zobacz więcej na temat: 

Cały czas czekamy na wybuch

Trzęsienia ziemi sprawiają, że mieszkańcy Islandii wykupują pokoje w oddalonych od obszaru wulkanicznego hotelach, żeby normalnie się wyspać. Z drugiej strony są do nich już tak przyzwyczajeni jak my do burzy. Kiedy zbliża się erupcja, dostają ostrzeżenia, jak my alerty, ale niektórzy muszą mieć już spakowane walizki i być gotowym do ewakuacji. 19 marca na Islandii w pobliżu Reykjaviku doszło do erupcji wulkanu. Fagradalsfjall, bo tak nazywa się wulkan, wybuchł po 800 latach uśpienia. Z kolei pod koniec maja jednego dnia doszło do erupcji dwóch innych: Etny na Sycylii i Stromboli na Wyspach Liparyjskich. Jak żyje się w pobliżu wulkanów? Dlaczego trzęsienia poprzedzające erupcje są gorsze od samego wybuchu? I jak doszło do tego, że na obszarze wokół wulkanu stanęła budka z hod dogami? O tym Weronika Puszkar rozmawia z Olgą Knasiak, mieszkanką Islandii i autorką bloga Polka na Islandii.  
Zobacz więcej na temat: 

Bartłomiej Obrochta Bartusiem zwany

Bartłomiej Bartuś Obrochta przyczynił się do wzrostu liczby nut podhalańskich, jak nikt "uzdajał" melodie. jego styl gry był delikatny i żywy i do dziś jest wzorem dla wielu muzyków Skalnego Podhala. Podobno, gdy Obrochta był jeszcze młodym chłopcem, zachwycił swoją grą zbójnika Wojtka Mateję, od tego czasu był stałym gościem na spotkaniach przy watrze, odwiedzał też ze zbójnikami drugą stronę Tatr, skąd przynosił na Podhale nowe melodie... Narratorem opowieści o muzyce Skalnego Podhala jest Krzysztof Trebunia-Tutka, wybitny muzyk, założyciel i lider zespołu Trebunie-Tutki. Opowieści Krzysztofa, dopełniają go gra na instrumentach pasterskich, złóbcokach i skrzypcach, a także archiwalne nagrania Polskiego Radia zarejestrowane na Podhalu.
Zobacz więcej na temat: 

Zostań żołnierzem. Pilot śmigłowca

Porucznik pilot Rafał Dubiński pilotuje śmigłowce Sokół w wersji W3W SAR z 2. Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Od dziecka marzył o mundurze pilota. Służba jest jego pasją. Por. pilot Dubiński ma uprawnienia do pilotowania śmigłowców w dzień i w nocy. Jedyną przeszkodą, która uniemożliwia mu wzbicie się w górę może być pogoda. Cykl podcastów "Zostań żołnierzem" jest realizowany przy współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej oraz z Biurem ds. Programu "Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej"
Zobacz więcej na temat: 

Podróże Czejarka. Międzyrzecki Rejon Umocniony

Jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w Polsce. Ponad 30 kilometrów ukrytych głęboko pod ziemią betonowych korytarzy, największy tego typu system fortyfikacji w Europie. Zbudowali go Niemcy ale miliony marek zatopione w ziemi nic nie dały. Część jest dziś zalana wodą. Turyści mogą oglądać mały fragment, mnie udało się być z mikrofonem także w innych niedostępnych miejscach. Jedynymi mieszkańcami tonących w wiecznej ciemności podziemi są... tysiące nietoperzy! Posłuchajcie uważnie bo też będzie je słychać. Co mówią? Międzyrzecki Rejon Umocniony oraz jego sekrety. Zaprasza Roman Czejarek
Zobacz więcej na temat: 

[#2] Co robią polskie myszy w Egipcie

Te dwa miasta są z pozoru bardzo od siebie odległe. Katowice w Polsce oraz Kair w Egipcie to dwie różne szerokości geograficzne, dwie różne kultury i mentalności. Połączyło je graffiti. W kilku miejscach jednej z dzielnic Kairu, nazywanej “Miastem Umarłych” można zobaczyć myszy i koty, które są dziełem twórcy ze Śląska, nazywającego się Franek Mysza. Na pomysł wpadł jeden z polskich dyplomatów, a graffiti ma nie tylko promować polski street art, ale przede wszystkim uprzyjemnić życie Egipcjanom w dzielnicy, która jeszcze do niedawna była slumsem.
Zobacz więcej na temat: 

„Zna Pani moje kalectwo”

30 czerwca 1848 r., Chopin w postscriptum listu do Solange Clésinger, napisał: „Proszę wybaczyć mój styl. Styl to człowiek. Mój styl jest bardzo głupi”. Rok wcześniej zwrócił się do niej: „Proszę poprawić moją francuszczyznę”. W listach do George Sand tłumaczył się: „Muszę wybierać słowa, które umiem napisać”, „Co do błędów ortograficznych, to za leniwy jestem, żeby zajrzeć do Boiste'a [wydawca słowników i leksykonów]”. Do Marii de Rozières pisał: „Zna Pani moje kalectwo, że nie mogę bez istnej męki sklecić dwóch słów”. Pisząc listy po francusku, Chopin odczuwał pewne trudności. Wprawdzie od dzieciństwa mówił biegle tym językiem, a podczas pobytu we Francji pogłębił jeszcze jego znajomość, nigdy jednak w pełni go nie opanował. Nie mówił bezbłędnie, nie pisał też prawidłowo. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Jak Polacy Petersburg budowali?" – reportaż Macieja Jastrzębskiego

Ostatnio Polacy wiele uwagi poświęcili Petersburgowi, wszak w mieście nad Newą rozgrywane były mecze piłkarskich Mistrzostw Europy, w tym z udziałem Biało-Czerwonych. Na miejscu był nasz korespondent, który każdą wolną chwilę poświęcił na poszukiwanie polskich śladów, w dawnej stolicy Rosji. Historia początków Petersburga nierozerwalnie jest związana z Piotrem Wielkim. Car chciał wyraźnie zaznaczyć, że rządzone przez niego państwo jest morską potęga. Dlatego postanowił wybudować miasto nad Bałtykiem, które wpisałoby się w ciąg portów handlowych takich, jak Hamburg, Sztokholm i Gdańsk. Jak postanowił, tak zrobił – wybudował Sankt Petersburg, który przez 200 lat był stolicą Imperium Rosyjskiego. Miasto było symbolem potęgi państwa rosyjskiego i pomostem między kulturami Wschodu i Zachodu. Jak się okazuje, niemały wpływ na wygląd miasta mieli Polacy, a w ciągu dwóch wieków nasi rodacy pozostawili trwały ślad nie tylko na każdej ulicy Sankt Petersburga, ale również w rosyjskiej kulturze, gospodarce i polityce. 
Zobacz więcej na temat: 

"Kieślowski i my" – reportaż Antoniego Rokickiego o Krzysztofie Kieślowskim

Mija 80. rocznica urodzin reżysera Krzysztofa Kieślowskiego. – Pamięć o Krzysztofie jest żywa – mówi aktorka Maja Komorowska. – Człowiek zadaje sobie pytanie, co by Krzysztof powiedział, co zrobił, jak zachował. To nie prawda, że człowiek nie jest do zastąpienia. On jest niezastąpiony – wspomina. Krzysztof Piesiewicz, prawnik i scenarzysta filmowy, opowiada o zainteresowaniu „Dekalogiem” i „Trzema kolorami” w odległych zakątkach świata, m.in. w Chinach. – Myślę, że Krzysztof by się zdziwił, jak wielu ludziom jest dziś potrzebny – przyznaje Maria Kieślowska, żona reżysera. – Na jego grobie często znajduję listy z całego świata, na przykład z Japonii. Są też kartki z wierszami, spowiedzią z życia, zdjęcia, fragmenty scenariuszy... To bardzo wzruszające – dodaje.
Zobacz więcej na temat: