Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Delacroix i fuga

7 kwietnia 1849 r. Eugène Delacroix, wybitny malarz, przyjaciel Chopina obdarzony talentem pisarskim, w swych Dziennikach zanotował: „[…] Około godziny wpół do czwartej towarzyszyłem Chopinowi w przejażdżce powozem. Chociaż zmęczony, byłem szczęśliwy, że mogłem mu się na coś przydać”. Tego dnia kompozytor z wielkim ożywieniem mówił o muzyce. Na pytanie Delacroix, co stanowi logikę w muzyce, objaśniał mu czym jest harmonia i kontrapunkt, dodając: „[…] fuga jest czystą logiką w muzyce i że posiadać wiedzę fugi znaczy to samo, co znać pierwiastek wszelkiej logiki i konsekwencji w muzyce”. Studiowanie tej formy Chopin rozpoczął  pod kierunkiem Żywnego, później u Elsnera w Szkole Głównej Muzyki. Prawdopodobnie wtedy skomponował Fugę a-moll, jako szkolne zadanie z kontrapunktu. (md)
Zobacz więcej na temat: 

W jasnym świetle świec

6 kwietnia  1853 r. w paryskich salonach Pleyela po raz pierwszy publicznie została zaprezentowana w całości Sonata g-moll op. 65 na fortepian i wiolonczelę Chopina. Wykonawcami byli znakomity wiolonczelista Auguste Franchomme, „współtwórca” partii wiolonczelowej w tym dziele oraz Thomas Tellefsen, uczeń kompozytora. Kilka dni po koncercie na łamach „Revue et Gazette Musicale de Paris” zamieszczona została recenzja pióra Léona Kreutzera: „[Sonata] nie była ona jeszcze grana w jasnym świetle koncertowych świec. To dzieło ma w sobie coś intymnego i zagadkowego, wszystko w nim jest skargą i melancholią, […] Franchomme, na swej wymownej wiolonczeli, potrafi znaleźć zachwycające akcenty, które nadawały pięknym melodiom Chopina przejmującą i pełną religijnej poezji łagodność”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Kawaler, mający 20 tysięcy rocznie...

5 kwietnia 1843 r. Honoré de Balzac, w liście do swojej przyszłej żony Eweliny Hańskiej napisał, że Liszt jako człowiek jest śmieszny, ale talent ma „wzniosły! To Paganini fortepianu. Lecz Chopin zdecydowanie go przewyższa”. Nieco później Liszta określił mianem demona, Chopina zaś nazwał aniołem. „Kawaler – pisał Balzac w Komedii ludzkiej – mający piętnaście lub dwadzieścia tysięcy rocznie, ma ładne mieszkanko, świat nie wymaga od niego żadnej ostentacji, może mieć tylko jednego służącego, obraca cały dochód na swoje przyjemności”. Nie wiadomo, czy pisarz miał na myśli Chopina. Stworzył jednak opis przypominający portret młodego Fryderyka w pierwszych latach pobytu w Paryżu, kiedy nauczanie przynosiło mu około 2000 franków miesięcznie. (md)
Zobacz więcej na temat: 

„Wskutek zaistniałych przeszkód”

4 kwietnia 1831 r. Chopin miał zagrać swój Koncert e-moll w Wiedniu na „wielkim wokalnym i instrumentalnym poranku” pierwszej solistki opery włoskiej w Paryżu pani Garcii-Vestris. Zapowiedziany był udział śpiewaczek Sabiny i Klary Heinefetter, wiolonczelisty Mercka, skrzypka Józefa Böhma, jego ucznia Georga Helmesbergera i waltornistów braci Lewy. 4 kwietnia był już drugim terminem występu, anonsowanego dwa dni wcześniej na szpaltach wiedeńskiego „Theaterzeitung”. Wydrukowano afisze, przygotowano wszystko w najdrobniejszych szczegółach. W ostatniej chwili koncert jednak odwołano „wskutek zaistniałych przeszkód”. Faktycznego powodu nie podano do publicznej wiadomości. Podano natomiast następny termin koncertu w dniu 17 kwietnia, który również nie doszedł do skutku. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Wielkanocne granie "bez prądu"

Podczas audycji Strefy Gamingu graliśmy "bez prądu". Wymieniliśmy sporo ciekawych gier planszowych, ale to nie cała baza jaką przygotowaliśmy. Wraz z Łukaszem Rzadkowskim z portalu imInfected.pl oraz Wojtkiem "Wojem" Animuckim zapraszamy Was na dalszą część wyprawy do świata kości, kart, rozległych map, a także pięknych figurek. Mamy nadzieje, że nasze propozycje skłonią Was do wyłączenia komputerów osobistych oraz konsol, aby inaczej spędzić czas Wielkiej Nocy.
Zobacz więcej na temat: 

Tragiczny rok 1849

3 kwietnia  1849 r. zmarł nagle w Paryżu Juliusz Słowacki,  poeta romantyczny, rówieśnik Chopina, z którym kompozytor nigdy nie nawiązał przyjaźni. Spotykali się w paryskich salonach, m.in. u księcia Czartoryskiego, odczuwali jednak do siebie pewnego rodzaju niechęć. Słowacki, podziwiający chopinowską muzykę, miał powody, by być zazdrosnym o kompozytora. Obaj zabiegali o względy Marii Wodzińskiej, panienki „w szczególny sposób interesującej, niepospolitej, posiadającej indywidualny wdzięk”. Obaj zostali przez nią odrzuceni. Zmarli w tym samym roku. Po śmierci Chopina, jego wieloletni  przyjaciel Stanisław Koźmian, napisał: „Tu nasuwa nam porównanie świeża strata innego mistrza. Jak Chopin był najwznioślejszym poetą w muzyce, tak Słowacki był najsubtelniejszym muzykiem w poezji”. (md)
Zobacz więcej na temat: