Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Zmęczenie materiału czyli granie po 30-tce

Jak wygląda granie po ukończeniu 30 lat? Powiem Wam szczerze, że bywa naprawdę ciężko. Praca, dom, obowiązki... Gier co raz więcej a czasu co raz mniej. Z jednej strony naprawdę bardzo chce nam się grać. Z drugiej zaś kiedy okazuje się, że mamy chwilę aby chwycić pada w dłoń nagle nam się odechciewa i wygrywa poobiednia drzemka. Jak z wiekiem zmienia się granie oraz podejście do gier rozmawiałem z Mateuszem "HaX'em" Ogonowskim oraz Bartoszem "Orayu" Fatygą.
Zobacz więcej na temat: 

Najgłośniej krzyczał i bił brawo

22 sierpnia 1829 r. Fryderyk, zatrzymując się w Pradze w drodze powrotnej z Wiednia, gdzie zabawił niemal dwa miesiące, napisał do rodziny: „Po czułych […] pożegnaniach, istotnie, że czułe, bo mi panna Blahetka [I-sza fortepianistka wiedeńska] dała swoje kompozycje z własnoręcznym podpisem na pamiątkę. [...] Wszyscy artyści czule mnie żegnali”. W tym gronie był Adalbert Gyrowetz, którego Koncert fortepianowy g-moll grał w pałacu Radziwiłłowskim w Warszawie ośmioletni wówczas kompozytor. Po wykonaniu Ronda à la Krakowiak F-dur op. 14  na jednym z wiedeńskich koncertów, to właśnie Gyrowetz „najgłośniej krzyczał i bił brawo”. Fryderyk zachwycony sukcesem, informował rodzinę: „Moim Rondem ująłem sobie wszystkich z profesji muzyków. Zacząwszy od kapelmistrza Lachnera aż do stroiciela fortepianów, dziwią się piękności kompozycji. […] Tylko zakamieniałym Niemcom nie wiem, czylim dogodził”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Magiczny klimat Bagdadu

Od niedawna stolica Iraku jest dostępna dla turystów. Jak podkreślają podróżnicy nie jest to kierunek dla wszystkich, ale z pewnością  zainteresuje miłośników tajemniczych, nieodkrytych i ciekawych miejsc, które trzeba przemierzać na własną rękę. Dawid Mikoś, podróżnik i autor bloga "Masa Perłowa" opowiada jak zorganizować podróż do Bagdadu i podpowiada co tam zobaczyć. Na liście proponowanych miejsc jest Plac Tahris, Muzeum Narodowe, Pałac Abbasydów i magiczna ulica księgarzy. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Karina Terzoni.  
Zobacz więcej na temat: 

Tomasz Wantuch

Pan Tomasz Wantuch nadesłał ciekawe artefakty związane ze stanem wojennym, Solidarnością i internowaniem. "Zdjęcie przedstawia krzyż zrobiony z taboretu więziennego przez działaczy opozycji antykomunistycznej, którzy zostali internowani w więzieniu w Załężu koło Rzeszowa w stanie wojennym - krzyż datowany 1982 r. Potem udało się jakimś cudem przemycić krzyż z więzienia przez osoby z rodziny jednego z tarnowskich opozycjonistów. Jakiś czas później rodzina ofiarowała mi krzyż do moich prywatnych zbiorów i tak przetrwał do naszych czasów. Na zdjęciu jest też oryginalne gipsowe godło II RP z orłem w koronie - lata 30. XX w.".
Zobacz więcej na temat: 

Tomasz Wantuch

Pan Tomasz Wantuch nadesłał ciekawe artefakty związane ze stanem wojennym, Solidarnością i internowaniem. "Na zdjęciu jest koszulka z napisem 'Zaraz Wracam' stylizowanym na napis 'Solidarność', którą zdobyłem w formie tzw. prasowanki i przy pomocy żelazka utrwaliłem na koszulce. Drugiego dnia dowiedziałem się, że w domu w Tarnowie z którego miałem prasowankę oraz inne wydawnictwa, SB wszystko zarekwirowała podczas rewizji w tym cały nakład kilkuset prasowanek. Jednak koszulka miała swoje 'życie' bo w latach 80. nosiłem ją publicznie m.in. w Krakowie co spotykało się z niezwykłym odzewem społeczeństwa! Mimo rewizji SB w naszym mieszkaniu wszystkie wydawnictwa ok. 300 sztuk i koszulka przetrwały w moich zbiorach do naszych czasów".
Zobacz więcej na temat: 

Napoleon i Ludwika

21 sierpnia 1855 r. „Kurier Warszawski” podał wiadomość o zaginięciu 42-letniego Napoleona Krzysztofowicza, ciotecznego brata Kalasantego Jędrzejewicza (męża Ludwiki z domu Chopin). Był on bliskim szkolnym kolegą Fryderyka. Wyszedł ze swego mieszkania i „nie wiadomo gdzie się obecnie znajduje. Ubrany był w surdut watowy koloru jasno-brązowego, spodnie czarne sukienne, kapelusz czarny, kamizelkę atłasową i chustkę jedwabną na szyi”. Mieszkał z żoną i czworgiem dzieci przy ul. Mylnej w Warszawie. Był urzędnikiem państwowym, zasiadał w Radzie Familijnej, kierującej sprawami majątkowymi nieletnich Jędrzejewiczów. Podobno „popadł w obłęd”. Wiadomość o nagłym zgonie Krzysztofowicza wstrząsnęła nie tylko jego najbliższą rodziną. Swego zmarłego kuzyna opłakiwała też Ludwika Jędrzejewiczowa. Pogrzeb Napoleona odbył się 29 sierpnia na cmentarzu Powązkowskim, 48-letnią Ludwikę na warszawskie Powązki odprowadzano 29 października. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Jakub Sieradzki

Pan Jakub Sieradzki nadesłał wspaniałe pamiątki po swoim ojcu i dziadku. Zdjęcia przedstawiają wybór stron z pamiętnika Ignacego Sieradzkiego (ojciec), jaki prowadził on w latach 1944-1949. Makary Sieradzki (dziadek) był członkiem powojennej siatki wywiadowczej założonej przez rtm. Witolda Pileckiego. Ignacy Sieradzki, jako niespełna 15-letni chłopak, był świadkiem aresztowania rotmistrza w mieszkaniu swojej rodziny przy ul. Pańskiej 85 m. 6. Wydarzenie to oraz to, co działo się w założonym przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego "kotle" opisał. Jest to do tej pory jedyny znany i bardzo szczegółowy opis momentu aresztowania rotmistrza. Mieszkanie rodziny Sieradzkich na Pańskiej było punktem kontaktowym siatki, znajdowała się tam część ukrytej broni Zgrupowania Chrobry II, z Powstania Warszawskiego, archiwum siatki oraz część instrukcji. Rotmistrz na samym początku swojego pobytu w Warszawie mieszkał w nim z Sieradzkimi, zaś w swych zeznaniach parokrotnie wspomina "moje mieszkanie na Pańskiej". 
Zobacz więcej na temat: 

Jakub Sieradzki

Pan Jakub Sieradzki nadesłał wspaniałe pamiątki po swoim ojcu i dziadku. Zdjęcia przedstawiają wybór stron z pamiętnika Ignacego Sieradzkiego (ojciec), jaki prowadził on w latach 1944-1949. Makary Sieradzki (dziadek) był członkiem powojennej siatki wywiadowczej założonej przez rtm. Witolda Pileckiego. Ignacy Sieradzki, jako niespełna 15-letni chłopak, był świadkiem aresztowania rotmistrza w mieszkaniu swojej rodziny przy ul. Pańskiej 85 m. 6. Wydarzenie to oraz to, co działo się w założonym przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego "kotle" opisał. Jest to do tej pory jedyny znany i bardzo szczegółowy opis momentu aresztowania rotmistrza. Mieszkanie rodziny Sieradzkich na Pańskiej było punktem kontaktowym siatki, znajdowała się tam część ukrytej broni Zgrupowania Chrobry II, z Powstania Warszawskiego, archiwum siatki oraz część instrukcji. Rotmistrz na samym początku swojego pobytu w Warszawie mieszkał w nim z Sieradzkimi, zaś w swych zeznaniach parokrotnie wspomina "moje mieszkanie na Pańskiej".
Zobacz więcej na temat: 

Magdalena Ofierzyńska

Pani Magdalena Ofierzyńska nadesłała furażerkę taty, który należał do służby porządkowej podczas wizyty Jana Pawła II w Poznaniu w czerwcu 1983 roku i opaskę "Solidarności" z podpisami działaczy. Niezwykle cenną dla niej kartkę, napisaną przez jej tatę, a adresowaną dla ofiarodawców paczki żywnościowej z Holandii, którą otrzymali za pośrednictwem parafii. Niestety, kartka nie dotarła do adresata - widoczne są na niej ślady zamazania, zapewne przez cenzurę. Pani Magdalena nadesłała również kalendarz ze zdjęciami ze Stoczni w Gdańsku. Każdy miesiąc to zdjęcie formatu 9x14 cm i cegiełkę "Solidarności" na Fundusz pomocy więźniom politycznym o wartości 50 zł. Paczkę, którą otrzymali z Holandii wspomina szczególnie wdzięcznie. Jej zawartość była tak bogata i jednocześnie tak dla nich obca na tamte czasy, że właściwie cieszy się, że kartka nie dotarła do adresata... ponieważ jest świadectwem dobroci serca i solidarności nie tylko w polskim wykonaniu. Pani Magdalena dziękuje za umożliwienie podzielenia się tymi pamiątkami, życząc aby zawsze pozostały świadkami historii.
Zobacz więcej na temat: 

Magdalena Ofierzyńska

Pani Magdalena Ofierzyńska nadesłała furażerkę taty, który należał do służby porządkowej podczas wizyty Jana Pawła II w Poznaniu w czerwcu 1983 roku i opaskę "Solidarności" z podpisami działaczy. Niezwykle cenną dla niej kartkę, napisaną przez jej tatę, a adresowaną dla ofiarodawców paczki żywnościowej z Holandii, którą otrzymali za pośrednictwem parafii. Niestety, kartka nie dotarła do adresata - widoczne są na niej ślady zamazania, zapewne przez cenzurę. Pani Magdalena nadesłała również kalendarz ze zdjęciami ze Stoczni w Gdańsku. Każdy miesiąc to zdjęcie formatu 9x14 cm i cegiełkę "Solidarności" na Fundusz pomocy więźniom politycznym o wartości 50 zł. Paczkę, którą otrzymali z Holandii wspomina szczególnie wdzięcznie. Jej zawartość była tak bogata i jednocześnie tak dla nich obca na tamte czasy, że właściwie cieszy się, że kartka nie dotarła do adresata... ponieważ jest świadectwem dobroci serca i solidarności nie tylko w polskim wykonaniu. Pani Magdalena dziękuje za umożliwienie podzielenia się tymi pamiątkami, życząc aby zawsze pozostały świadkami historii.
Zobacz więcej na temat: