Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Zbyteczna zazdrość

16 października 1850 r. George Sand napisała list do hrabiny Marii d'Agoult, byłej przyjaciółki Liszta, prowadzącej w Paryżu salon literacki i polityczny. Przyjmowała w nim co znaczniejszych emigrantów polskich, m.in. Mickiewicza. Pisarka podczas jednej z wizyt w paryskim salonie Marii d'Agoult poznała Chopina. Wielka początkowo przyjaźń obu dam nie przetrwała próby czasu. George w liście wystosowanym do hrabiny, tłumaczyła się: „Nigdy, nigdy nie uważałam, że coś jest przed Panią zatajane, nie mogła być Pani o mnie zazdrosna, nie czułam bowiem nigdy najmniejszego pociągu (poza przyjaźnią) do kochanego przez Panią mężczyzny. […] Nie chciałam chodzić na wydawane przez niego kolacje, nawet w towarzystwie mojego biednego Chopina”. George wyznała wprost Lisztowi, że „nie chce trzymać z nim przeciwko Marii”, a jego postępowanie, mające pozory zemsty na hrabinie, jest dla niej ohydne. Hrabina d'Agoult, bywająca z Lisztem w Nohant, serdecznie podejmowana przez George Sand, posądzała równocześnie pisarkę o romans z węgierskim kompozytorem, co stało się zarzewiem konfliktu i zerwanej przyja
Zobacz więcej na temat: 

Żeleński dostrzega podwaliny

15 października 1899 r. w 41 numerze warszawskiego „Echa Muzycznego, Teatralnego i Artystycznego” opublikowany został odczyt okolicznościowy Władysława Żeleńskiego, zatytułowany Fryderyk Chopin w pięćdziesiątą rocznicę zgonu. Dla autora odczytu Chopin był „najwyższym prawem w muzyce, przewodnikiem i wzorem, do którego sam dążył”. Charakteryzując twórczość Chopina, mówił: „Jeżeli wniósł on do skarbnicy wszechświatowej muzyki żywioł nowy i świeży, u nas wielkie jego imię stało się epokowym, on bowiem dał początek i podwalinę muzyce narodowej, pożytkując i utrwalając w polskiej nucie nagromadzone od wieków materiały”. Według Żeleńskiego, formę poloneza Chopin podniósł do niebywałego ideału. Mówiąc o „chopinowskich mazurach” wspominał grę ks. Marceliny Czartoryskiej: „Ile razy grała mi Mazurka c-moll doznawałem jakiegoś uczucia niewypowiedzianego bólu, a przy tym rozkoszy”. Chopinowskie nokturny według Żeleńskiego, przepełnione są „żalem głębokim, cichą skargą i nawet dramatycznym żywiołem […] ile tam tęsknoty, rzewności właściwej tylko naszemu charakterowi”. (md)
Zobacz więcej na temat: