Mama do kwadratu. Emocje - 02 - Boskie macierzyństwo Podwójne macierzyństwo jest dużym wyzwaniem i wyzwala szereg skrajnych emocji. Początki bywają mocno przekraczające, ale radość i satysfakcja jest równie duża. Magdalena Bożek opowiada w podcaście o najpiękniejszych i najtrudniejszych chwilach, ale też mówi o tym, jak bycie mamą bliźniąt ukierunkowało jej drogę zawodową. Magdalena prowadzi agencję aktorską, która ma w swojej bazie najwięcej bliźniąt w Polsce. Zapraszam, Karina Terzoni. Zobacz więcej na temat:
Poradnik językowy - ciąg dalszy. Nowe słownictwo miłosne Rozmowy Małgorzaty Tułowieckiej i dr Agaty Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się nad tym, skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić, czy wręcz przeciwnie. Tym razem o nowym słownictwie miłosnym. Zobacz więcej na temat: poprawna polszczyzna poprawność językowa Małgorzata Tułowiecka język polski Agata Hącia
"Maria Callas". Co jest prawdą, a co fikcją w filmie z Angeliną Jolie? Chilijski reżyser Pablo Larrain wypełnił bardzo konkretną niszę w świecie filmu. Wyspecjalizował się w portretach znanych i majętnych kobiet, stojących u progu kryzysu nerwowego, w przełomowych momentach życia. Teraz sięgnął po historię legendy sceny operowej XX wieku, Marii Callas, w którą wciela się Angelina Jolie. Czy matka zmuszała ją do prostytucji? Jak wyglądał jej związek z Aristotelisem Onassisem? Dlaczego w filmie nie ma osoby, której rola w ostatnich dniach życia Callas jest bardzo niejasna? Zobacz więcej na temat:
Ucieczka z raju 12 lutego 1839 r. Chopin z George Sand i jej dziećmi opuścili klasztor w Valldemosie, gdzie szukali słońca i szczęścia. Kazimierz Wierzyński w publikacji „Życie Chopina” napisał: „[...] oczekiwali rzeczy najlepszych, znaleźli najgorsze. Jechali po zdrowie, wracali w cieniu śmierci”. Wyjazd z klasztoru stał się koszmarem. Chłopski dwukołowy wózek trząsł się po wertepach, rzucając podróżnymi przez trzy godziny. Po przyjeździe do Palmy kompozytor dostał krwotoku. Dalsza droga stała się niemożliwa, niemożliwe też było pozostanie w Palmie, bez zapewnienia mu opieki lekarskiej. Po męczącej nocy wniesiono Chopina na statek „El Mallorquin”, wiozący na swym pokładzie transport świń. Do Barcelony kompozytor przybył ledwo żywy. Pomoc nadeszła ze strony kapitana francuskiego okrętu wojennego „Meleager”, który na osobistą prośbę pisarki, zabrał wszystkich na pokład swego okrętu, zapewniając też choremu pomoc lekarską. George Sand napisała: „Jeszcze jeden miesiąc, a umarlibyśmy oboje, Chopin i ja. On z melancholii i wstrętu, ja z gniewu i oburzenia”. (md) Zobacz więcej na temat: