X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Czwórka

Soczi w przeddzień IO oczami Tomasza Zimocha

06.02.2014
Tomasz Zimoch
Tomasz ZimochFoto: Tomasz Zimoch/facebook
W piątek 7 lutego w Soczi rozpoczną się zimowe igrzyska olimpijskie. Słuchaczy Czwórki o najważniejszych wydarzeniach informował będzie w specjalnych raportach sam Tomasz Zimoch!
Posłuchaj
07'26 Tomasz Zimoch jest zachwycony obiektami, jakie Rosjanie przygotowali na IO w Soczi (Czwórka/Poranek OnLine)

Rosyjski kurort przez najbliższe tygodnie będzie na ustach całego świata. W końcu olimpiada to największe tegoroczne wydarzenie w świecie sportu. Na miejscu jest Tomasz Zimoch. - Słońce świeci w Soczi wspaniale, rozleniwia człowieka. Aż chciałoby się pod tym błękitnym niebem położyć - rozpoczyna relację żywa legenda dziennikarstwa sportowego. - Wczoraj szeroko otworzyłem usta i oczy, jak zobaczyłem obiekty olimpijskie. Dotąd, na żadnych igrzyskach, nic nie zrobiło na mnie tak gigantycznego wrażenia.

Do nas tymczasem z Soczi dochodzą różne doniesienia - nie brakuje głosów, że część sportowców czy dziennikarzy, zakwaterowanych jest w bardzo przeciętnych warunkach, a Rosjanom nie wszystko udało się dopiąć na ostatni guzik. - Rzeczywiście nasi łyżwiarze śpią we trzech w małych pokojach. O warunkach dla dziennikarzy nie powiem, może ewentualnie na samym końcu naszego pobytu. Jest bardzo różnie z tym wszystkim, zależy kto kiedy przyleciał, jak miał zorganizowane to wcześniej. Jeśli jednak chodzi o obiekty sportowe, a nie byłem jeszcze w górach i nie widziałem wszystkiego, bo dopiero dziś się tam wybieram - wrażenia są niesamowite!
Więcej wrażeń i obserwacji Tomasza Zimocha z Soczi, o których opowiedział w "Poranku OnLine", w relacji załączonej do tekstu.

W "Poranku OnLine" relacje Tomasza Zimocha codziennie pomiędzy 6.00 a 9.00. Zapraszamy!
(ac/pj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Spot Bagińskiego. Zachwycająca zapowiedź igrzysk w Soczi

15.01.2014
Spot BBC do igrzysk w Soczi
Spot BBC do igrzysk w SocziFoto: YouTube/BBC-Sport
Telewizja BBC-Sport zaczęła emitować spot reklamowy Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi, jaki zrealizował dla niej polski reżyser-animator Tomasz Bagiński.
Posłuchaj
00'59 Spot Bagińskiego o Soczi - korespondencja Grzegorza Drymera (IAR)

Spot Bagińskiego jest utrzymany wizualnie w mrocznej tonacji, w stylu gier komputerowych i fantastyki filmowej. Zimowy górski krajobraz być może jest kaukaski, ale przypomina góry Nowej Zelandii z "Władcy pierścieni" i "Hobbita". Reklamówka kończy się pojawieniem sportowców na ośnieżonych skalistych zboczach i hasłem - "Natura. Kto ją pokona?". Telewizja BBC zamierza wyemitować w sumie 200 godzin bezpośrednich transmisji z Soczi, a trailer Bagińskiego będzie stanowił tło do czołówki i napisów końcowych.

Kilkuminutowy filmik Bagińskiego w kilka godzin po pojawieniu się w sieci wywołał lawinę komentarzy. Internauci są zachwyceni spotem polskiego reżysera. Niektórzy zwracają uwagę, że film bardziej przypomina produkcję z Hollywoodu niż spot promujący wydarzenie sportowe.

O Tomaszu Bagińskim zrobiło się głośno, gdy w 2003 roku jego "Katedra" zdobyła nominację do Oscara. W ciągu ostatniej dekady Bagiński wyreżyserował m.in. "Sztukę spadania", trójwymiarową "Animowaną Historię Polski", czy też film promujący polską Prezydencję w UE. Przed rokiem z rąk Bronisława Komorowskiego odebrał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski "za wybitne zasługi dla polskiej i światowej kultury i osiągnięcia w pracy twórczej i artystycznej".

Igrzyska w Soczi rozpoczną się 7 lutego.

IAR/polskieradio.pl/aj

Czytaj także

Rosjanie nie cieszą się igrzyskami w Soczi

27.01.2014
Skocznia Olimpijska w Soczi
Skocznia Olimpijska w SocziFoto: Wiki Commons
Za dwa tygodnie w Soczi rozpoczną się Igrzyska Olimpijskie. Co przed ich startem powinniśmy wiedzieć o tym rosyjskim mieście oraz samej atmosferze poprzedzającej wielkie sportowe widowisko?
Posłuchaj
21'32 O przygotowaniach Soczi do Igrzysk Olimpijskich i atmosferze panującej w Rosji w związku z tym wydarzeniem, opowiedział reporter Wacław Radziwinowicz, autor książki "Soczi. Igrzyska Putina" (Czwórka/4 do 4)

W ostatnich tygodniach mniej niż o samych zawodnikach, ich szansach, czy też ceremonii otwarcia w mediach mówi się o potencjalnym zagrożeniu atakami terrorystycznymi. Zwraca na to uwagę Wacław Radziwinowicz, autor książki "Soczi. Igrzyska Putina". - Wszystko będzie przygotowane wspaniale, będzie to niezapomniane widowisko, Rosjanie zrobią wszystko, by zaprezentować się światu z jak najlepszej strony. Jeśli nie dojdzie do jakiegoś nieszczęścia to na pewno wszyscy będziemy olśnieni - tłumaczy.
Gość "4 do 4" zwrócił też uwagę na to, że Rosjanie znów będą organizowali dwudzieste drugie Igrzyska Olimpijskie. W 1980 roku w Moskwie (wówczas ZSRR) były to letnie zmagania, tym razem będzie to zimowa olimpiada nr 22. - To jest bardzo ciekawy zbieg okoliczności. Mimo ogromnych różnic, jakie dzielą tamto i to wydarzenie, są takie banalne, nawet śmieszne zbieżności. Obecnie to jest już inny kraj, nie ma problemów z zaopatrzeniem w sklepach, a centrum Soczi wygląda nowocześnie, w pełni światowo - mówi Radziwinowicz.

okładka
Okładka książki
"Soczi. Igrzyska Putina"

Igrzyska w rosyjskim ośrodku pochłonęły gigantyczne pieniądze. Gospodarze porwali się na inwestycje w niespotykanej wcześniej skali. Nie brakuje głosów, że sam pomysł organizacji tam zawodów był po prostu szalony. - Soczi to nie jest takie zwykłe miasto, tylko zbiór kurortów, ośrodków, które rozciągają się 130-145 km wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego - przybliża Radziwinowicz. - Nie było ono, mimo wysiłków Józefa Stalina w latach 30., jeszcze kilka lat temu jednym zwartym miastem. Ludzie tam przez ostatnich siedem lat żyli jak na placu budowy, w bardzo trudnych warunkach. Szum, bałagan, wszędzie korki. Jak można było mówić przez te lata o atrakcjach turystycznych, a przecież tak właśnie przedstawiano Soczi?! Teraz oczywiście sytuacja już się zmieniła, ale należy pamiętać, że zmodernizowano i pracowano tylko nad tym, co będzie służyło gościom - sportowcom i turystom. Szlak pozaolimpijski jest nieruszony.
Kilka dni temu świat obiegła informacja, że koszty inwestycji to nie 50, a 60 mld dolarów. Nigdy dotąd w zawody sportowe nie wpompowano tak zawrotnej sumy. - Tam w zasadzie wszystko to, co będzie służyło sportowcom i gościom, zbudowano od zera. I zarówno Rosjanie, jak i zagraniczni goście przyznają, że efekty tej pracy są naprawdę imponujące - mówi Radziwinowicz.
Nie brakuje głosów, że kraj zmagający się z tak wieloma problemami jak Rosja, igrzysk dostać nie powinien. Jest to w końcu państwo, w którym w skrajnej biedzie żyje pokaźny procent ludzi. W wielu miejscowościach nie ma prądu czy bieżącej wody i z pewnością pieniądze przeznaczone na organizację olimpiady możnaby wykorzystać na bardziej potrzebne ludziom rzeczy.

Przeciwni imprezie byli nawet mieszkańcy Soczi! - Dla nich ostatnie lata to ciągły bałagan. Nie wierzą, że na dłuższą metę Igrzyska Olimpijskie coś zmienią. Uważają, że została zniszczona główna atrakcja tego miasta, czyli źródła wód leczniczych. Na pewno same zmagania będą zorganizowane wspaniale i obserwatorom z całego świata dostarczą wielu emocji, ale dla Rosjan nie oznacza to żadnej zmiany na lepsze - z przykrością zaznacza nasz gość.
(ac/kd)

Czytaj także

Wypływać swoje marzenia

31.01.2014
Wypływać swoje marzenia
Foto: Glow Images/East News
W życiu ważne jest, żeby mieć marzenia, a jeszcze ważniejsze, by móc je spełniać. Tak jak bohaterowie reportażu Joanny Bogusławskiej, którzy na swoim jachcie pływają tam, dokąd inni jeszcze nie dotarli.
Posłuchaj
08'09 Reportaż "Przekroczyć granice" Joanny Bogusławskiej (Czwórka/4 do 4)

Selmę znaleźli w Hiszpanii. Zaimponowała im jej solidna konstrukcja i godny zaufania wygląd. - To była miłość od pierwszego wejrzenia. Długo szukaliśmy jachtu, który pomógły w realizacji naszych planów - wspominają Piotr Kuźniar i Krzysztof Jasica. - Po ostatniej wyprawie wiemy już, że możemy na niej całkowicie polegać.

Bohaterowie reportażu "Przekroczyć granice" zimą opłynęli przylądek Horn i tym samym osiągnęli to, czego nie udało sie dokonać innym żeglarzom.

Wyprawa była pierwszym etapem cyklu przygotowań do ekspedycji na Morze Rossa i próby ustanowienia rekordu świata w żegludze jachtem najdalej na południe globu.

Reportaż "Przekroczyć granice" Joanny Bogusławskiej powstał w Studiu Dokumentu i Reportażu Polskiego Radia.

(kul / ac)