Czwórka

"Etno-Czwórka" świętuje Rok Oskara Kolberga w Chorzowie

13.06.2014 15:00
"Etno-Czwórka" to cotygodniowy cykl czterech wyjazdowych audycji wpisujący się w obchody Roku Oskara Kolberga. W każdy piątek czerwca Czwórka nadaje z miejscowości związanych z polską kulturą ludową.
Ekipa Etno-Czwórki w Chorzowie: Katarzyna Węsierska, Błażej Prośniewski i Patryk Kuniszewicz
Ekipa Etno-Czwórki w Chorzowie: Katarzyna Węsierska, Błażej Prośniewski i Patryk KuniszewiczFoto: Czwórka
Posłuchaj
06'18 Etno-Czwórka. Rozmowa z Andrzejem Sośnierzem, dyrektorem Muzeum Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie (Czwórka/W cztery oczy)
05'08 Etno-Czwórka. Rozmowa z Leonem Sładkiem, znawcą regionu, który opowiada o Śląsku (Czwórka/W cztery oczy)
03'46 Etno-Czwórka. Rozmowa z Grzegorzem Płonką, liderem zespołu Ligocianie, który zachęca, by odkrywać muzyczne piękno Śląska (Czwórka/W cztery oczy)
04'39 Etno-Czwórka. Wizyta w szkole w Górnośląskim Parku Etnograficznym (Czwórka/W cztery oczy)
04'31 Etno-Czwórka. Dr Przemysław Nocuń, koordynator działalności podstawowej Muzeum Górnośląskiego Parku Etnograficznego w Chorzowie o nowościach i aktualnych projektach w tej placówce (Czwórka/W cztery oczy)
05'38 Etno-Czwórka. Rozmowa z Damianem Adamczakiem, starszym kustoszem Muzeum w Górnośląskim Parku Etnograficznym (Czwórka/W Cztery oczy)
04'51 Etno-Czwórka. Rozmowa z Barbarą Klaimon, kierownikiem Działu Utrzymania Obiektów w Górnośląskim Parku Etnograficznym (Czwórka/W Cztery oczy)
05'04 Etno-Czwórka. Dzieciaki w Górnośląskim Muzeum Etnograficznym - rozmowa z Agnieszką Przybyło-Dumin (Czwórka/W cztery oczy)
04'29 Etno-Czwórka. Zbliżające się imprezy na Śląsku i w Górnośląskim Parku Etnograficznym (Czwórka/W Cztery oczy)
Etno-Czwórka. Wizyta w Chorzowie
Etno-Czwórka. Wizyta w Chorzowie

Tym razem ekipa Czwórki odwiedziła Muzeum Górnośląskiego Parku Etnograficznego w Chorzowie, gdzie sprawdziliśmy, jakie atrakcje czekają na zwiedzających. To miejsce, dzięki któremu w centrum miasta można poczuć się jak na wsi, i to w XIX w. Na kilkudziesięciu hektarach zwiedzać można bowiem chałupy sprzed lat, a także obserwować zwierzęta. My zajrzeliśmy m.in. do starego warsztatu stolarskiego, domowej spiżarni i folusza.

Czytaj także: Oskar Kolberg - wspomnienie o wielkim etnografie <<<

- Choć wielu ludziom skansen kojarzy się jednoznacznie, jako pewna "zapyziałość", u nas sprawa wygląda inaczej - przyznaje Sośnierz i wymienia elementy, na które stawiają dziś szefowie ośrodka: dźwięki, obrazy, hologramy. - Rozpoczynamy nowy projekt, w którym życie sprzed lat będzie można oglądać dzięki technikom multimedialnym. Chcemy, by skansen stał się również atrakcją dla młodych ludzi - mówi Sośnierz.

Czytaj także Artur Rojek: folk będzie obecny na Off Festiwalu <<<

Patryk Kuniszewicz porozmawiał z ciekawymi gośćmi m.in. Grzegorzem Płonką, liderem zespołu  "Ligocianie", który przybliżył dorobek prof. Adolfa Dygacza. O ciekawostkach regionu opowiedział Leon Sładek, przewodnik turystyczny. Sabina Waszut z Muzeum GPE przedstawiła też propozycje dla najmłodszych gości skansenu, m.in. wyjątkowe zajęcia "Mały Etnograf", poświęcone postaci Oskara Kolberga.

Patryk
Patryk Kuniszewicz/fot. Czwórka

Dotychczas Program 4. odwiedził Kaszubski Park Etnograficzny - zobacz relację! <<<

Kolejna, trzecia już, z czterech specjalnych audycji "Etno-Czwórka" pojawi się na antenie Czwórki 20 czerwca w ramach programu "W cztery oczy" (godz. 9.00-11.00).

Odwiedzimy wówczas Wielkopolski Park Etnograficzny w Dziekanowicach. Ostatnim przystankiem na trasie Etno-Czwórki będzie Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie (27 czerwca). Zachęcamy również do słuchania relacji reporterów w pozostałych pasmach.

(kd/kul)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Śląsk odkrywa wszystkie swoje skarby

17.04.2014 17:45
Lada dzień Wielkanoc, a potem majówka. Warto te dni spędzić aktywnie. Doskonałą propozycją jest podróż Szlakiem Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.
Kolonia robotnicza Ficinus
Kolonia robotnicza FicinusFoto: PetrusSilesius / Wikipedia
Posłuchaj
16'29 Szlak Zabytków Techniki Śląskiej to 36 fascynujących obiektów. Od 2010 r. należy do Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego (Czwórka/4 do 4)

Dla wielu osób ostatnim skojarzeniem związanym ze Śląskiem jest jego potencjalna atrakcyjność turystyczna. Tymczasem, jak przyznaje Aleksandra Pelczarska, podróżniczka, warto wybrać się w tamte okolice zwłaszcza w okresie wiosennym, gdy pogoda płata nam figle. - Na Śląsku mamy dużo kopalni i obiektów zamkniętych, które można obejrzeć niezależnie od pogody, temperatury. Nie ukrywam, że duża część tej wycieczki odbywa się pod ziemią - zachęca Pelczarska.

Ekspozycja
Ekspozycja Muzeum Górnictwa Rud Żelaza w Częstochowie, foto: Wikipedia

Szlak Zabytków Techniki Śląskiej liczy sobie aż 36 obiektów. Są one związane m.in. z kolejnictwem, tradycją górniczą i hutniczą, energetyką, łącznością oraz przemysłem spożywczym, a prace nad jego przygotowaniem rozpoczęły się równo 10 lat temu, w 2004 roku. - Jadąc od strony Warszawy, szlak zaczyna się już w Częstochowie i tam możemy zwiedzić Muzeum Produkcji Zapałek, Muzeum Górnictwa Rud Żelaza i Muzeum Historii Kolei. To mocny, ciekawy początek. W Polsce nie jest jeszcze popularne zwiedzanie muzeów i różnych zabytkowych obiektów, które nie są wpisane od dawien dawna do przewodników. Często to małe, lokalne, niezwykle kameralne miejsca. Powoli je odkrywamy - mówi gość "4 do 4" .

Elektrociepłownia
Elektrociepłownia Szombierki,
foto: Wikipedia/Paweł Marynowski

Na szlaku możemy zwiedzić kopalnie, Górnośląskie Koleje Wąskotorowe, ale też zabytkowe osiedla, jak katowicki Giszowiec, browar w Tychach, czy Muzeum Prasy Śląskiej. To wspaniała okazja, by z historią tego regionu zapoznać się w nietypowy, oryginalny sposób. - Za każdym z tych miejsc kryje się coś ciekawego, ale i sporo nauki nie tylko czysto historycznej. Możemy zobaczyć ciekawą architekturę, poznać różne lokalne historie, ciekawostki związane z gospodarczymi wątkami. Podróż tym szlakiem pozwoli nam przenieść się do dawnych czasów, uruchomić wyobraźnię i dotknąć świata, który dotąd można było oglądać na filmach. To znacznie bardziej interesująca lekcja historii i geografii niż edukacja tylko na podstawie książek i zdjęć - mówi Pelczarska.
Nic dziwnego, że Szlak Zabytków Techniki Śląskiej spotkał się z wieloma niezwykle pozytywny recenzjami i wyróżnieniami. W 2008 r. uzyskał wyróżnienie Złotym Certyfikatem Polskiej Organizacji Turystycznej. Dwa lata później zdobył złoty medal na Międzynarodowych Targach Poznańskich oraz przystąpił do sieci Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego (ERIH - European Route of Industrial Heritage). Wydarzenie to sprawiło, że śląski szlak może się poszczycić faktem bycia jedynym szlakiem z Europy Środkowo-Wschodniej, wpisanym na tak prestiżową listę.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Aleksandrą Pelczarską w "4 do 4" .
(ac/kd)

Czytaj także

Bieszczady - azyl, w którym schronisz się przed cywilizacją

13.05.2014 12:00
Kiedy nadchodzi maj, a po nim okres wakacyjny, miłośnicy gór, zieleni, słońca i wody, ruszają w Bieszczady. - Tam gospodarzem jest przyroda. A ludzie to tylko goście - mówi Tomasz Kubik, podróżnik.
Bieszczady. Widok na Tarnicę
Bieszczady. Widok na TarnicęFoto: wikimedia.commons/fot.Michał Kaźmierczak
Posłuchaj
17'55 Marta Gryczon i Tomasz Kubik o urokach Bieszczad, tamtejszych atrakcjach turystycznych, kuchni i festiwalu "Rozsypaniec" (Czwórka/4 do 4)

Jezioro
Jezioro Solińskie/wikimedia.commons/fot.Silar

Popularnymi kierunkami wakacyjnych wojaży Polaków są luksusowe kurorty w Turcji, Grecji czy Chorwacji. Wielu urlopy spędza także nad polskim morzem. Część naszych rodaków jednak, zamiast wylegiwać się na gorących, słonecznych plażach, woli spacerować po górach.

Jak przyznaje Marta Gryczon ze stowarzyszenia Moje Bieszczady powodów, by jechać w te urokliwe góry jest wiele. - Można tam idealnie połączyć zamiłowanie do wody, np. kąpiąc się w Jeziorze Solińskim, z pasją górskich wędrówek - mówi gość "4 do 4". - Atrakcji jest mnóstwo - warto pojeździć konno, popływać kajakiem. Godna polecenia jest także kuchnia bieszczadzka.

Odwiedź z nami najpiękniejsze miejsca na świecie <<<

Góry te należą do Beskidów Wschodnich, a ich najwyższych szczyt na terytorium Polski to Tarnica, która wznosi się na wysokość 1346 m n.p.m. W Bieszczadach spotkać można zwierzęta rzadko występujące w innych częściach naszego kraju. W lasach bukowych mieszkają m.in. żubry, jelenie, niedźwiedzie, wilki, rysie, żbiki, a od 2007 roku również koniki polskie.

Konie
Konie Huculskie/fot.wikimedia.commons/Grzegorz Polak

Bieszczady położone są na terenie zarówno naszego kraju, jak i Słowacji i Ukrainy. Na tamtejszych szlakach rzadko można spotkać turystów, a rdzennych mieszkańców też nie ma tam wielu. - Przeważa ludność napływowa, która w ostatnich latach szukała po prostu spokoju. Dlatego to jedyne góry, w których przyroda wciąż wyrasta na pierwszy plan, przed tradycyjnymi turystycznymi atrakcjami - mówi Tomasz Kubik.

To dobre miejsce dla tych, którzy chcą zwolnić tempo życia i mają dosyć miejskiej dżungli, samochodowych spalin i klaksonów. - Tacy ludzie mogą jednak poczuć się lekko zagubieni, słysząc tamtejszą… ciszę - przyznaje Gryczon.

Górski
Górski potok w Bieszczadach/fot.wikimedia.commons/fot.Mrówa22

Zwłaszcza, że bieszczadzcy turyści bardzo różnią się od tych tatrzańskich. - Zdarzają się panie, wspinające się pod górę w szpilkach, albo klapkach, ale osób, obwieszonych torebkami i biżuterią jest znacznie mniej niż w rejonie Zakopanego - przyznają goście Czwórki.

(kd/bch)

Czytaj także

By się nie rozczarować - nie jedź do Casablanki i na Chiński Mur

23.05.2014 12:00
Hollywood, Casablanca, Chiński Mur, Karaiby to miejsca, o których odwiedzeniu marzy niemal każdy. Okazuje się, że to właśnie one mogą dostarczyć najbardziej gorzkich rozczarowań.
By się nie rozczarować - nie jedź do Casablanki i na Chiński Mur
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
03'55 Najbardziej rozczarowujace "kultowe" miejsca dla turystów - materiał Martyny Ogonek (Czwórka/Poranek OnLine)

Popularne, nazywane kultowymi miejsca, do których chętnie wybierają się turyści, mogą srodze nas zawieść. Takim sztandarowym przykładem jest Casablanca, która w rzeczywistości niewiele ma wspólnego z miastem znanym ze słynnego filmu Michaela Curtiza.

- Nazwa Casablanca, połączona ze wspomnieniem filmu, wydaje się porywająca - mówi podróżniczka Julia Lachowicz. - Gdy się tam wybieramy, od razu mamy w głowach jakieś romanse, a po przyjeździe okazuje się, że jest to zwyczajne miasto bez tej magii, która widzieliśmy oczami wyobraźni.

Casablanca
Casablanca źr. Wikipedia/pd/Karimobo

Casablanca okazuje się betonową dżunglą, ale i w Hollywood wcale nie jest kolorowo i romantycznie. Kraina kina niczym nie przypomina siebie z lat 50., o której śpiewał Dean Martin. - Wielkie studia uciekły gdzieś poza Hollywood. Tu przyjeżdzają turyści porobić sobie zdjęcia, a teren zamieszkany jest przez biedotę - mówi Magda Łuków, dziennikarka. 
W Hollywood znajduje się oczywiście słynna Aleja Sław, ale to Walk of Fame, które tak pięknie wygląda w telewizji, na żywo wygląda tragicznie. Wszędzie walają są śmieci i puszki. To bardzo przykry widok, podsumowuje Łuków. 
Rozczarowań mogą również dostarczyć Chiński Mur i Karaiby, a wszystko przez to, że my sami jako turyści wkładamy mało wysiłku w zwiedzanie, podążamy przetartymi przez innych szlakami.

(pj / ac)