Czwórka
Katarzyna Wójcik
27.11.2011
"Nowy Koniec Świata" - Kumka Olik grają specjalnie dla nas!
"To utalentowani ludzie, którzy cały czas się rozwijają" – mówi o nich Wojciech Waglewski. Zespół Kumka Olik wystąpił w studiu radiowej Czwórki!
fot. Bartosz Bajerski
Wideo
-
Kumka Olik - koncert w Czwórce
Posłuchaj
-
Kumka Olik - koncert w Czwórce
Czytaj także
Młody zespół chwali także Lech Janerka, który poznał ich podczas wspólnych koncertów na "Męskim graniu". Słowa legend polskiej sceny rockowej potwierdza najnowszy krążek zespołu "Nowy Koniec Świata". Mało tego, lider Voo Voo wspiera młodszych muzyków, grając na gitarze i śpiewając gościnnie w utworze "Przepowiadanie przez powtarzanie".
- Chcieliśmy mieć piosenki, najlepsze jakie potrafimy stworzyć. I gitary, dużo gitar. Teksty są osobiste, mniej sowizdrzalskie i dalekie od banału – mówią o swoim nowym albumie muzycy z Kumka Olik.
Zespół braci Holak na "Nowym końcu świata" nie tylko uwodzi młodzieńczym entuzjazmem, ale przede wszystkim zadziwia świetnym warsztatem, znakomitymi pomysłami aranżacyjnymi, witalną energią. Mocna sekcja i iskrzące riffy sugerują fascynację współczesnym amerykańskim rockiem, zaś doskonałe melodie przywołują najlepsze tradycje polskiej muzyki lat 80. To napięcie pomiędzy współczesnymi inspiracjami ze świata i świadomością lokalnych tradycji tworzy unikalny styl wielkopolskiej formacji. "Nowy Koniec Świata" to najbardziej eklektyczny zestaw w karierze zespołu - słychać tu zarówno fascynacje mocniejszym graniem spod znaku Foo Fighters, QOTSA czy zespołów z Sub Popu, jak i popową melodyką The Police czy... Lady Pank.
Chwilami Kumka Olik wyraźnie zapraszają do, modnej ostatnio, zabawy w szukanie odniesień do rodzimej tradycji muzyki rozrywkowej. Nigdy jednak nie tracą przy tym szerszej perspektywy i nie gubią pulsu współczesności. Nie interesuje ich pastisz - to nie przeintelektualizowani hipsterscy stylizatorzy, lecz po prostu znakomicie zgrany rasowy rockowy skład. Energia, emocje, hałas, melodie - to ich siła.
KaW/materiały prasowe