"Muzyka źródeł". Adwentowe strachy Marianny Bączek

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2013 14:00
- Baliśmy się opowieści babci. Raz się nawet popłakałam - opowiadała w rozmowie z Anną Szewczuk znakomita kurpiowska śpiewaczka, laureatka tegorocznej nagrody Programu Drugiego Polskiego Radia "Muzyka Źródeł".
Audio
  • "Muzyka źródeł". Adwentowe strachy Marianny Bączek
Marianna Bączek z Bandyś
Marianna Bączek z BandyśFoto: materiały Radiowego Centrum Kultury Ludowej

- Jak się zaczął "jegzięt" [adwent - przyp. red.], to nie chodziło się nigdzie. Tylko o 7.00 rano szło się na roraty, a potem siedziało się w domu i się pościło. Żadnego mięsa, tylko potrawy mleczne - opowiadał gość "Źródeł". - A wieczorem starsi opowiadali... O Panu Jezusie przed narodzinami, o końcu świata... Dzieci naprawdę się tego bały - dodała Pani Marianna. Goście z innego świata nie należeli zresztą w kurpiowskim kosmosie do rzadkości. W adwent opuszczanie domu wiązało się ze szczególnym ryzykiem napotkania złego ducha. A kuzyn pani Marianny nieomal został doprowadzony przez taką istotę do samobójstwa...

Oczywiście Anna Szewczuk pytała też znakomitą śpiewaczkę o jej praktykę muzyczną. - Wciąż jestem zapraszana na pogrzeby. Szkoda, że młodych to w ogóle nie interesuje - żaliła się Marianna Bączek. - Z moich koleżanek, co z nimi śpiewałam, to jedna wyjechała, a drugiej lekarz zabronił śpiewać. Tylko ta trzecia chodzi jeszcze na pogrzeby, choć i ona ma nogi chore, tak jak ja...

Gość "Źródeł" opowiadała też o trudnym losie dzieci na kurpiowskiej wsi oraz o przędzeniu lnu tradycyjnymi metodami. Szczegóły w załączonym nagraniu.

Marianna Bączek urodziła się w 1931 roku w Bandysiach. Śpiewa od dziecka, pieśni uczyła się od ojca - śpiewaka weselnego i pogrzebowego - oraz stryja - skrzypka.
Jest laureatką wielu konkursów, pięciokrotnie uczestniczyła Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu nad Wisłą. W 2010 roku zdobyła tam Basztę. Z bogatego repertuaru śpiewaczego szczególnie ukochała sobie pieśni "leśne", ale nie stroni też od "skocnych" pieśni. Dawniej inicjowała śpiew kobiet podczas wesel, na których przez lata pełniła funkcję czepkarki.

Śpiew Marianny jest szczególnie ceniony przez pasjonatów muzyki ludowej, rekonstruujących dawny śpiew polski. Bywa zapraszana na warsztaty śpiewu kurpiowskiego. W 2011 roku wystąpiła na koncercie "Muzyka źródeł - Kurpie", który zainaugurował Festiwal Folkowy Polskiego Radia Nowa Tradycja. Jej bogaty repertuar oraz opowieści o dawnych obrzędach wielokrotnie nagrywane były zarówno podczas Festiwalu w Kazimierzu, jak i w jej domu w Bandysiach.

Marianna Bączek z Bandyś, a także podlaski skrzypek Zdzisław Marczuk z Zakalinek zostali pierwszymi laureatami nagrody Programu 2 Polskiego Radia "Muzyka Źródeł". 

Zobacz więcej na temat: MUZYKA Ostrołęka
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Niezwykła moc Dziadka Gacy

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2013 11:00
- Kiedy ja i moi przyjaciele chcieliśmy wyjść od Jana Gacy, ten powiedział: "nigdzie nie idziecie". Zostaliśmy więc. Na 14 lat - opowiadał skrzypek Maciej Żurek, uczeń zmarłego w tym roku wybitnego muzykanta z Radomszczyzny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Melodie przychodzą do mnie przy pracy

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2013 17:29
- Rzucam wtedy obrządek i lecę do mieszkania. Nasnuje mi się początek czy refren, to łapię za magnetofon, żeby nagrać albo sobie w nuty zapiszę. Inaczej zapomnę - opowiadał w Dwójce Zdzisław Marczuk, skrzypek z Zakalinek na Podlasiu, laureat pierwszej edycji nagrody "Muzyka Źródeł".
rozwiń zwiń