Słuchaj
więcej

Carlo Boccadoro: trudna muzyka nie istnieje

19.09.2013 21:00
- Ludzie zrozumieją nawet najtrudniejszą muzykę, jeśli opowie się im, o co w niej chodzi - mówił w Dwójce Carlo Boccadoro, dyrygent zespołu Sentieri Selvaggi, który wystąpił na festiwalu Sacrum Profanum
Audio
  • 13'30
    Carlo Boccadoro opowiada o zespole Sentieri Selvaggi i muzyce współczesnej (Dwójka/Filharmonia Dwójki)
Sentieri Selvaggi podczas koncertu na festiwalu Sacrum Profanum
Sentieri Selvaggi podczas koncertu na festiwalu Sacrum ProfanumFoto: Wojciech Wandzel

- Nasz zespół narodził się w... radiu - wspominał Boccadoro. - Zanim staliśmy się grupą, "Sentieri selvaggi" był programem radiowym. Wraz z dwoma przyjaciółmi robiliśmy audycje z muzyką Steve’a Reicha, Philipa Glassa i im podobnych kompozytorów. Dostawaliśmy mnóstwo listów od słuchaczy, którzy byli zaintrygowani utworami, które prezentowaliśmy. Pomyśleliśmy, że przyszedł czas, by wziąć sprawy we własne ręce i założyć zespół, który będzie grał taką muzykę, jakiej chcielibyśmy słuchać - dodał.

Na koncertach Sentieri Selvaggi gra niemal wyłącznie nową muzykę. Czasem współpracują z innymi muzykami - rockowcami i jazzmanami, ale też aktorami, artystami czy nawet architektami. Na ich występy przychodzi mnóstwo młodych ludzi. - Jako pierwsi we Włoszech zaczęliśmy opowiadać o utworach podczas koncertów. Teraz już wszyscy tak robią - mówił Boccadoro. - Jeśli się wytłumaczy słuchaczom, że kompozytorzy muzyki nowej to nie są jacyś źli, agresywni ludzie, którzy chcą zniszczyć ich uszy, ale że to artyści szukający nowych brzmień, to publiczność natychmiast to rozumie - stwierdził.

- Jako zespół wybieramy nieudeptane ścieżki, którymi chcemy podróżować z muzyką - mówił dyrygent. - "Sentieri" to właśnie "drogi" a "selvaggi" znaczy "dzikie, niewykorzystywane". Poza tym nazwa zespołu to również włoski tytuł amerykańskiego westernu "The searchers" z Johnem Waynem. - Od początku istnienia zespołu gramy kompozycje Amerykanów. Niejednokrotnie nas za to krytykowano - opowiadał Boccadoro - Ale my chcemy grać taką muzykę, jaką lubimy. Amerykańska muzyka nie zapomina o tym, że słuchacz jest ważniejszy od kompozytora. To muzyka szczera i demokratyczna.

18 września na festiwalu Sacrum Profanum Sentieri Selvaggi wystąpił na koncercie zatytułowanym "Americana". Zagrał utwory Philipa Glassa, Michaela Daugherty'egu, Laurie Anderson oraz Steve'a Reicha.

Zobacz więcej na temat: Sacrum Profanum
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

I, Culture Orchestra - próby między imprezami

10.09.2013 18:36
- To był bardzo intensywny okres. Czas prób, koncertów, podróży, a także ożywionego życia towarzyskiego - mówił w Dwójce dyrygent Kirill Karabits o tournée kierowanej przez siebie młodzieżowej orkiestry.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sacrum Profanum: Sō Percussion i dom z dźwięku

18.09.2013 22:30
Zanurzając się w dźwiękach generowanych przez Sō Percussion, poruszamy się w przestrzeni doskonale znanej i obcej zarazem. Dajemy się zaskoczyć miejscom i sytuacjom tak powszednim, że wcześniej niewidzialnym i niesłyszalnym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sacrum Profanum wychowało sobie publiczność

17.09.2013 18:51
– Ten festiwal stworzył publikę, która czeka na Sacrum Profanum. I niezależnie jak będzie się zmieniał, to ci którzy przychodzili słuchać współczesnej muzyki amerykańskiej, czy angielskiej, będą przychodzili na koncerty muzyki alternatywnej – opowiadał o Sacrum Profanum 2013 Jacek Hawryluk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bang on a Can - "terenowe dźwięki" w Krakowie

18.09.2013 16:32
Zespół Bang on a Can All-Stars zaprezentował na festiwalu Sacrum Profanum swój najnowszy projekt - "Field recordings". Rozmawialiśmy z muzykami grupy o ich muzyce i festiwalowym koncercie.
rozwiń zwiń