Słuchaj
więcej

Dariusz Paczkowski: nie wystarczał mi bunt przy kuflu piwa

11.10.2014 17:11
- Nie staram się prowokować. Nie maluję butów zgniatających swastykę, tylko pokazuję, jak może wyglądać świat, kiedy będziemy współistnieć, współdziałać i szanować różnorodność - mówi Dariusz Paczkowski, grafficiarz, działacz społeczny i koordynator ogólnopolskich akcji na rzecz demokracji i praw człowieka.
Audio
  • 40'21
    Dariusz Paczkowski: nie wystarczał mi bunt przy kuflu piwa (Godzina prawdy/Trójka)
Dariusz Paczkowski podczas malowania graffiti w ramach akcji Polska dla wszystkich w Legionowie
Dariusz Paczkowski podczas malowania graffiti w ramach akcji "Polska dla wszystkich" w LegionowieFoto: PAP/Przemysław Piątkowski

Dariusz Paczkowski to grafficiarz nazywany malarzem pokojowym. Na antenie Trójki wyznaje, że choć mural to sztuka walki, on wykorzystuje go do szerzenia miłości i tolerancji. W Żywcu, gdzie mieszka, namówił burmistrza i mieszkańców miasta do zamalowania rasistowskich i antyromskich napisów. - Nie wolno dawać przestrzeni dla nienawiści - mówi w rozmowie z Michałem Olszańskim.

Z inicjatywy Dariusza Paczkowskiego powstało w Polsce siedem murali z wizerunkiem Marka Edelmana. Wkrótce w przestrzeni publicznej pojawią się przedstawienia Ireny Sendlerowej. - Murale są dla mnie bardzo często narzędziem do tego, żeby zrobić coś wspólnie z ludźmi w jakiejś intencji, w ramach propagowania pewnych wartości - mówi artysta. Zaznacza też, że poprzez street art chce przybliżyć młodemu pokoleniu sylwetki bohaterów.

Gość audycji, opowiadając o swoich pracach, przekonuje, że jest to "graffiti zaangażowane społecznie". - Grfiiti jest świetnym sposobem na reklamę społeczną. Jak ludzie czegoś nie widzą w gazecie, nie słyszą w radiu, to myślą, że problem nie istnieje. A my wrzucamy w przestrzeń publiczną trudne tematy - zaznacza. Przyznaje też, że zaczął malować, by mieć wpływ na rzeczywistość. - Nie wystarczał mi bunt przy kuflu piwa i narzekanie - podsumowuje.

Dariusz Paczkowski odnosi się również do kwestii nielegalnych murali i otwarcie przyznaje, że tworzą je nie artyści, lecz chuligani. - Nawet najmądrzejsza rzecz namalowana nielegalnie na nowej elewacji może zrobić więcej szkody niż dobrego - zauważa. Dodaje przy tym, że ludzie w takich sytuacjach widzą, że ktoś coś zniszczył, i nie zastanawiają się nad przekazem.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, którą poprowadził Michał Olszański.

"Godzina prawdy" na antenie Trójki w każdy piątek o godz. 12.05.

(iwo/mk)

Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Walka z mową nienawiści. Wolnościowe murale dla Ireny Sendler

17.04.2014 16:33
O niezwykłej akcji Fundacji Klamra upamiętniającej Irenę Sendler, jedną ze Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, mówi w audycji "Do południa" Paula Sawicka. Kiedyś działaczka opozycji, dziś prezes Otwartej Rzeczpospolitej - Stowarzyszenia przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii, przyjaciółka Marka Edelmana.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katarzyna Miller: nie pomagam ludziom, ja im towarzyszę

06.06.2014 15:33
Siedzą w zaciszu gabinetów. W sposób profesjonalny pomagają innym ludziom. Nazywani są nawet zawodowymi "pomagaczami". Oficjalnie mówi się o nich psychoterapeuci. Na ogół unikają rozgłosu, ale są tacy, którzy lubią światło jupiterów, kamery i mikrofony. Należy do nich Katarzyna Miller, gość audycji "Godzina prawdy".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Książę Jan Żyliński: jestem po prostu Janek

12.09.2014 23:20
- Każdy z nas ma marzenia, ale umieć je zrealizować i robić to z takim rozmachem i konsekwencją jak książę Jan Żyliński, to prawdziwa sztuka - mówi o gościu "Godziny prawdy" Michał Olszański.
rozwiń zwiń