Zwolnij i wyjdź poza schematy. Znajdź swój Zielony Zagonek!

04.12.2015 14:27
Czy we współczesnym świecie można zdrowo i smacznie jeść, nie stosować szkodliwych detergentów i żyć w rytmie natury? Tak. Udowadnia to Ewa Kozioł, bohaterka kolejnego odcinka "Godziny prawdy".
Audio
  • 40'20
    Ewa i Dawid Kozioł radzą, jak żyć zgodnie z naturą (Godzina prawdy/Trójka)
Zdrowa żywność i unikanie detergentów to podstawy ekologicznego życia (zdjęcie ilustracyjne)
Zdrowa żywność i unikanie detergentów to podstawy ekologicznego życia (zdjęcie ilustracyjne)Foto: kaboompics/Pixabay

Pani Ewa wraz mężem Dawidem i trójką dzieci żyje w miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a bliscy sobie ludzie mają szansę na prawdziwe bycie razem. Nazywa się ono Zielony Zagonek i jest położone w okolicach Tarnowa. - Stworzyliśmy miejsce, gdzie będziemy mogli żyć i odpoczywać. Stworzyliśmy miejsce, gdzie produkujemy własną żywność i staramy się być samowystarczalni - mówi w Trójce pani Ewa.

Rozmówczyni Michała Olszańskiego opowiada na naszej antenie o blaskach i cieniach ekologicznego życia. Tłumaczy, dlaczego nie kupuje proszków do prania i sama produkuje mydło. - To nie jest radykalizm, a minimalizm. Nie uważam, że należy kupować coś, co nas truje - argumentuje.

Słuchając audycji, dowiadujemy się, jak żyć, rezygnując z cywilizacyjnego pędu i wyścigu szczurów, oraz jak wychowywać dzieci w świecie pełnym materializmu… i słodyczy. Pani Ewa i jej mąż wyjaśniają także, dlaczego zdecydowali się na tak radykalną zmianę swojego życia.

***

Tytuł audycji: Godzina prawdy
Prowadzi:
Michał Olszański
Goście: Ewa i Dawid Kozioł    
Data emisji: 4.12.2015
Godzina emisji: 12.08

iwo

Cichociemni

Czytaj także

Jacek Kryg - ciałem w Polsce, sercem na Dalekim Wschodzie

20.03.2015 13:55
Joga, feng shui, tai chi i kultura wschodu to dla Jacka Kryga nie tylko hobby. To sposób życia. Gość "Godziny prawdy" z pasją opowiada o swoich odkryciach i podróżach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Biegnący Wilk - całe życie wśród natury

06.11.2015 16:00
- Bardzo się identyfikuję z moim puszczańskim mianem - to coś dużo głębszego niż pseudonim. W duszy jestem bardziej Biegnącym Wilkiem niż Dariuszem Morsztynem - mówi gość Michała Olszańskiego.
rozwiń zwiń