Podróże z aniołem, czyli niezwykła więź ojca z synem

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2017 14:00
W "Godzinie prawdy" drugi raz spotkamy się z Jackiem Zalewskim – kawalerem Orderu Uśmiechu, który otrzymał on za zasługi dla dzieci z niepełnosprawnością.
Audio
  • Podróże z aniołem, niezwykła więź ojca z synem (Godzina prawdy/Trójka)
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Rawpixel.com/shutterstock.com

Pan Jacek na co dzień zajmuje się 19-letnim Kubą, który od urodzenia choruje na stwardnienie guzowate. To postępująca choroba, z którą nie da się walczyć. Kuba rok temu stracił wzrok. Mimo to, ojciec z synem stworzyli wyjątkowo mocną więź. Właśnie wrócili z podróży po Albanii. Dla Kuby była to wyjątkowo szczęśliwa wyprawa. Zresztą nie pierwsza. Panowie podróżują razem po różnych rejonach świata. Mimo wielu problemów, cieszą się życiem. W Trójce Jacek Zalewski opowiadał o swoim ukochanym synu i ich wspólnym życiu.

– Kiedyś napisałem książkę "Kiedy rodzi się anioł", w której próbowałem wytłumaczyć innym rodzicom, że kiedy pojawia się dziecko niepełnosprawne, to dostajemy takiego szczególnego anioła do kontroli. Nam anioły kojarzą się z takimi stworami, które przyjeżdżają i załatwiają za nas wiele spraw. I Kuba trochę inaczej to robi, bo on nie czuwa, ale zmusza mnie, otwiera mi różne sfery w mózgu – mówi Jacek Zalewski.

Zapraszamy do wysłuchania całego nagrania rozmowy.

***

Tytuł audycji: Godzina prawdy
Prowadzi:
Michał Olszański
Gość: Jacek Zalewski (opiekuje się niepełnosprawnym synem Kubą)
Data emisji: 29.09.2017
Godzina emisji: 12.08

ml/mk

Czytaj także

Pełnia życia po amputacji. "Podróżnik na jednej nodze" o swojej pasji

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2017 15:00
– Rower to nie tylko środek do zdobywania pięknych, odległych celów, ale to również ogromna przyjemność na co dzień. Komunikacja na każdą pogodę, każdy czas – mówi Rafał Gręźlikowski. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zaburzenia psychiczne. Czy dzieci mają problemy emocjonalne?

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2017 09:00
Zaburzenia psychiczne mogą dotknąć nawet najmłodsze dzieci – także te kilkuletnie i kilkumiesięczne. Jak to możliwe? 
rozwiń zwiń