Reportaż z końca świata na antenie Trójki

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2011 12:03
Nowa książka (nie powieść!) w paśmie dziennym - "Dzienniki kołymskie" Jacka Hugo-Badera. Zapraszamy od poniedziałku o 11.50.
Audio
  • Zapraszamy do słuchania "Dzienników kołymskich" Jacka Hugo-Badera na antenie Trójki
Jacek Hugo-Bader
Jacek Hugo-BaderFoto: Fot.: Wojciech Dorosz/Polskie Radio
To już druga książka – reportaż tego autora czytana w Trójce. Tylko nieliczni  pisarze doczekali  się u nas większej liczby dźwiękowych wersji  swoich książek (Janusz Głowacki, Paweł Huelle, Marcin Świetlicki, Marek Krajewski).
JaceK Hugo Bader – jak pisze – od 20 lat jeździ do Rosji, ale do tego najdalej wysuniętego na północy wschód potężnego obszaru dawnego ZSRR trafił dopiero w ubiegłym roku. Potrzebował zaledwie roku na napisanie zgrabnie skonstruowanego reportażu, któremu nadał postać dzienników. Książka stanowi poważne wyzwanie dla wrażliwszej części czytelników (czytelniczek), a że nadajemy jej fragmenty w porze przedpołudniowej, byłam zmuszona wybrać mniej drastyczne fragmenty, nie pozbawiając jej zarazem  wyrazistego charakteru ”prawdziwie męskiej” prozy. Może mocniej wybrzmiałby ta lektura w nocnej porze i nie – w świątecznych okolicznościach, ale tej premiery na naszej antenie nie mogliśmy byli pominąć. Książka właśnie się ukazała. Oryginalne w przedsięwzięciu Jacka Hugo Badera jest to, że w pełni świadom „Archipelagu Gułag” Sołżenicyna, nie opowiada o zsyłce i obozach. Opowiada o ludziach, którzy je przeżyli i pozostali na tej „WYSPIE” – „nieludzkiej PLANECIE”.
Jacek Hugo Bader z właściwym sobie poczuciem humoru opisuje trasę, którą przebył, tę szczególną TRASĘ – „szosse”. Nie nuży opisami surowej przyrody i zadziwia, umiejętnością nawiązywania kontaktu z ludźmi często jakże różnymi od nas (cokolwiek miałoby znaczyć to uogólnienie).
Zachęceni przychylnym przyjęciem autorskiej lektury ”Białej Gorączki”,  poprzedniej książki reportera, zaprosiliśmy go do przeczytania także „Dzienników Kołymskich”.
Pełną dramatyzmu, wschodnich śpiewów gardłowych, bogatą fakturę dźwiękową, muzykę nie ilustrującą jednak, zawdzięcza nasza lektura kompozytorowi muzyki teatralnej – PIOTROWI SALABEROWI. To muzyka do dwóch spektakli : „Zbrodnia i Kara” z Teatru w Toruniu( 2005) oraz „Bracia K” z Teatru Miejskiego w Gdyni (2006). Dziękujemy.
Zapraszamy: od poniedziałku do piątku o 11.50. ( z pominięciem Drugiego Dnia Świąt Bożego Narodzenia).
Jeżeli doczytali Państwo do tego momentu ten wpis, zapewne poczują się Państwo zaintrygowani.
Barbara Marcinik, Renata Szewczak, Janusz Deblessem, Wojciech Dorosz i Mateusz Patyk.

To już drugi reportaż tego autora czytany w Trójce. Tylko nieliczni pisarze doczekali się u nas większej liczby dźwiękowych wersji swoich książek (Janusz Głowacki, Paweł Huelle, Marcin Świetlicki, Marek Krajewski).

Jacek Hugo-Bader, jak pisze, od 20 lat jeździ do Rosji, ale do tego najdalej wysuniętego na północy wschód potężnego obszaru dawnego ZSRR trafił dopiero w ubiegłym roku. Potrzebował zaledwie roku na napisanie zgrabnie skonstruowanego reportażu, któremu nadał postać dzienników.

Książka stanowi poważne wyzwanie dla wrażliwszej części czytelników (czytelniczek), a że nadajemy jej fragmenty w porze przedpołudniowej, byłam zmuszona wybrać mniej drastyczne fragmenty, nie pozbawiając jej zarazem wyrazistego charakteru "prawdziwie męskiej" prozy. Może mocniej wybrzmiałby ta lektura w nocnej porze i nie – w świątecznych okolicznościach, ale tej premiery na naszej antenie nie mogliśmy byli pominąć. Książka właśnie się ukazała.

Oryginalne w przedsięwzięciu Jacka Hugo-Badera jest to, że w pełni świadom "Archipelagu Gułag" Sołżenicyna, nie opowiada o zsyłce i obozach. Opowiada o ludziach, którzy je przeżyli i pozostali na tej "wyspie" – "nieludzkiej planecie".

Jacek Hugo-Bader z właściwym sobie poczuciem humoru opisuje trasę, którą przebył, tę szczególną TRASĘ – "szosse". Nie nuży opisami surowej przyrody i zadziwia umiejętnością nawiązywania kontaktu z ludźmi, często tak bardzo różnymi od nas (cokolwiek miałoby znaczyć to uogólnienie).

Zachęceni przychylnym przyjęciem autorskiej lektury "Białej Gorączki", poprzedniej książki reportera, zaprosiliśmy go do przeczytania również "Dzienników kołymskich".
Pełną dramatyzmu, wschodnich śpiewów gardłowych, bogatą fakturę dźwiękową, muzykę nie ilustrującą jednak, zawdzięcza nasza lektura kompozytorowi muzyki teatralnej – Piotrowi Salaberowi. To muzyka do dwóch spektakli : "Zbrodnia i Kara" z Teatru w Toruniu (2005) oraz "Bracia K" z Teatru Miejskiego w Gdyni (2006). Dziękujemy.

Zapraszamy od poniedziałku do piątku o 11.50 (z pominięciem Drugiego Dnia Świąt Bożego Narodzenia).

Jeżeli doczytali Państwo do tego momentu ten wpis, zapewne poczują się Państwo zaintrygowani.

Barbara Marcinik, Renata Szewczak, Janusz Deblessem, Wojciech Dorosz i Mateusz Patyk

Czytaj także

Jacek Hugo-Bader na biegunie okrucieństwa

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2011 10:00
To, jak "Dzienniki kołymskie" będą wyglądać, że będą miały zieloną okładkę, że zostaną podzielone na trzy części, a także to, że ukażą się w grudniu 2011 roku, przepowiedziała autorowi szamanka.
rozwiń zwiń