X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Trójka

Mikołajek powraca do Trójki!

24.10.2012
Jerzy Stuhr czyta Najnowsze przygody Mikołajka
Jerzy Stuhr czyta "Najnowsze przygody Mikołajka"Foto: fot. PR/W. Dorosz
"Przygody Mikołajka" czytały już w Trójce Maria Seweryn i Maria Peszek. Tym razem najsłynniejszy francuski uczeń i jego koledzy powracają na naszą antenę w niezwykłej interpretacji Jerzego Stuhra.
Jerzy Stuhr czyta "Najnowsze przygody Mikołajka"
Jerzy Stuhr czyta "Najnowsze przygody Mikołajka"

Profesor Stuhr ma już spore doświadczenie w tej materii - nagrał w formie audiobooka - także wspólnie ze swoim synem, Maciejem - poprzednie tomy z tej serii.

"Czytanie Mikołajka uważam za swój obowiązek" - wyznał Jerzy Stuhr.

Czy z dziewczynami można się fajnie bawić? Jak sprawić, żeby tata kupił nowy rower? Kto jest najodważniejszy z całej paczki? Opowiadania z nowego tomu to kolejna porcja zwariowanych przygód małego urwisa i jego przyjaciół.

Opowiadania z "Najnowszych przygód Mikołajka" można usłyszeć w każdą niedzielę w audycji "Zagadkowa Niedziela" ok. 8:50 - a ostatnie z opowiadań w Mikołajki, czyli 6 grudnia we fragmentach przez  cały dzień.

Zapraszamy
Baszka Marcinik i Andrzej Brzoska

/

 

* "Najnowsze przygody Mikołajka" na podstawie książek Gościnny'ego i Sempégo, w tłumaczeniu Barbary Grzegorzewskiej wydał Znak Emotikon.

Książka "Najnowsze przygody Mikołajka" jest adaptacją scenariusza serialu animowanego "Mikołajek" święcącego ogromne triumfy we Francji, a w Polsce emitowanego w TVP i dostępnego na DVD. Książka została stworzona we Francji i jest tam wydawana w formie pojedynczych opowiadań.

Na "Zagadkową niedzielę" zapraszamy w każdą niedzielę od 7.00 do 9.00.

Czytaj także

Dzieci chcą, by to Stuhr był Mikołajkiem

04.10.2012
Jerzy Stuhr
Jerzy StuhrFoto: TVP/PAP/Jan Bogacz
– Dostaję takie sygnały od dzieci, że one sobie nie wyobrażają, żeby to kto inny czytał – mówił Jerzy Stuhr w Trójce.
Posłuchaj
12'52 Jerzy Stuhr: dzieci chcą, bym to ja czytał Mikołajka

– Wcześniej czytałem Mikołajka z synem, ale teraz czytam sam, bo uważam to za swój obowiązek – opowiadał aktor.
Jerzy Stuhr mówił, że dostaje piękne listy od słuchaczy. – Jedna dziewczynka mi napisała, że już zawsze moje dzieciństwo będzie mi się kojarzyło z pańskim głosem – opowiadał. – We wszystkich przygodach Mikołajka zachowane są podstawowe atrybuty tego cyklu. Zawsze jest delikatny nacisk na jakiś morał, żeby coś z tego wynikało, żeby z każdego opowiadanka było jakieś przesłanie. Choćby niewielkie, ale zawsze jakaś nauka. Najbardziej, moim zdaniem ryzykowna rzecz to jest to, że wprowadzono dziewczynki. To znaczy, że chłopcy dojrzewają i interesują ich osobnicy płci odmiennej. Dla mnie to była nowość, bo musiałem scharakteryzować i zróżnicować głosowo te dziewczynki – tłumaczył Stuhr.
– To był właśnie fenomen tamtych opowiadań, bo wydawało się, że to są takie chłopaczyska i ich sprawy, a jednak dziewczynki, czego przykładem jest moja wnuczka, chłonęły to. Teraz wyrasta już z tego trochę, ale dawniej było tak, że ja czytałem, następnie Maciek, potem słuchało się nas przez nośniki, a potem było tak, że ona nam czytała – opowiadał aktor.

Przygody Mikołajka

Wszystko zaczęło się od przypadkowego spotkania dwóch panów: Jean-Jacquesa Sempégo i René Goscinny’ego. Na przełomie 1955 i 1956 roku opublikowali pierwszy komiks w belgijskim magazynie i tym samym rozpoczęła się wspólna trwająca od lat przygoda z Mikołajkiem.
Pierwsze opowiadanie zatytułowane "Jajko wielkanocne” pojawiło się 29 marca 1959 roku. Natomiast cała książka, wydana w roku 1960, nie zdobyła popularności czytelników. Dopiero drugi tom spowodował, że mieszkańcy Francji, Belgii i tych państw na świecie, w których włada się językiem francuskim, ruszyli do księgarń i zaczęli czytać swoim dzieciom historię tego wyjątkowego chłopca.
Pomiędzy rokiem 1961 a 1964 ukazało się pięć tomów cyklu. I rok 1964 jest bardzo ważny, ponieważ właśnie wtedy Mikołajek po raz pierwszy pojawił się w Polsce. Dwa pierwsze tomy tłumaczył duet pań tłumaczek, ale od trzeciej książki wszystko co najlepsze zawdzięczamy Barbarze Grzegorzewskiej, nazywanej już kultową tłumaczką opowieści o Mikołajku. Jakby tego było mało to jeszcze w 2009 roku we Francji ukazał się pełnometrażowy film o przygodach Mikołajka. To co dzieje się wokół Mikołajka to swoisty fenomen.

Bardziej dla dużych
– Moja teoria jest taka, że ci duzi więcej z niego korzystają i więcej rzeczy się tam dopatrują. Wydaje mi się, że Mikołajek jest ponadczasowy: typy ludzkie opisane zarówno jeśli chodzi o dorosłych, jak i dzieci, zachowania, sytuacje. Każdy z nas może się utożsamić z tymi postaciami. Rzadko się zdarza taka zgodność ilustracji z tekstem. To razem tworzy taki wspaniały fenomen – mówiła w Trójce tłumaczka Barbara Grzegorzewska .

/

– Uwielbiam wszystkie historie, w których mowa o wizytach u dentysty czy lekarza, no i cóż – dorosły też się czasem tak czuje jak Mikołajek. Pomimo mojego zaawansowanego już wieku trochę się z nim utożsamiam. Każdy z nas jest gdzieś w środku dzieckiem, a Mikołajek jest buntownikiem szalonym. Bardzo jestem zadowolona z tego powiedzenia Mikołajka "No bo co w końcu kurczę blade”. Tam było jakoś inaczej, ale chodziło to, by to dobrze brzmiało po polsku. Dla mnie jako tłumaczki jest to też rodzaj krzyżówki, ja to uwielbiałam – opowiadała Grzegorzewska.

Jerzy Stuhr, podobnie jak przed laty Irena Kwiatkowska, stworzył dla nas postać Mikołajka. Od 21 października w "Zagadkowej Niedzieli" u Katarzyny Pruchnickiej i Katarzyny Stoparczyk  będzie czytał "Najnowsze przygody Mikołajka". Zapraszamy do słuchania Trójki!
sm

Czytaj także

Mikołajek zostanie politykiem i kobieciarzem!?

05.10.2012
Fragment okładki książki Najnowsze przygody Mikołajka
Fragment okładki książki "Najnowsze przygody Mikołajka"Foto: Fot. materiały promocyjne
Czego życie nauczyło Mikołajka? Ile słodkiego i małego chłopca zostałoby w dużym Mikołaju? Czy nadal wszystko uchodziłoby mu na sucho?
Posłuchaj
03'17 Co by wyrosło z Mikołajka?

Mikołajek nie ma 56 lat. Tak można przypuszczać, skoro przyszedł na świat w roku 1955. Z drugiej strony jest wiecznym chłopcem, więc ciągle ma 8 lat. A co by się stało, gdyby pewnego dnia przemienił się w prawdziwego mężczyznę?
Mały Mikołajek nie wie, kim będzie duży Mikołaj. Na razie jest uroczym chłopcem, który lubi rozrabiać, a wiele rzeczy uchodzi mu na sucho. - Mikołajek przede wszystkim nie czuje, że rozrabia, bo to, co robi, jest dla niego normalne. Pewne rzeczy się dzieją, są pewne konsekwencje, są pewne straty i to jest fajne. Tylko w świecie dorosłych oznacza to rozrabianie. On wtedy robi dobrą minę do złej gry i wszyscy mu wybaczają - tłumaczy w Trójce psycholog Piotr Mosak.   
Czy dorosłemu Mikołajowi też będzie tak łatwo wywinąć się z każdej draki? Na pewno przydadzą mu się doświadczenia z dzieciństwa. - Bez wątpinia nie będzie przejmował się rzeczami, które nie mają jakiejś wielkiej wagi - mówi Mosak.
Mikołajek zawsze oszczędnie gospodarował prawdą. Pochwalił się rodzicom, że był w pierwszej dziesiątce osób, które najlepiej napisały klasówkę z matematyki, ale zapomniał dodać, że pisało ją tylko dziesięciu uczniów. - To jest akurat jego spryt. Umiejętność gospodarowania informacjami. To wręcz jakiś przejaw jego dojrzałości. Kariera polityczna stoi przed nim otworem, bo wtedy będzie mówił, co będzie chciał i nie będzie kłamał. Bo on przecież nie skłamał; po prostu nikt go nie spytał, ilu uczniów było w klasie - dodaje psycholog. - Takie umiejętności zostają. Tego typu gra słów, gra informacjami sprawia, że wszyscy dookoła są zadowoleni. A Mikołajek dostał jeszcze w nagrodę rower!
Problemów z kobietami Mikołaj również raczej mieć nie będzie. Dlaczego? Posłuchaj całej rozmowy z psychologiem.  
sm

Zobacz więcej na temat: mali rodzice rower