Trójka

Wiceprezes Polski Razem: ZUS zbankrutuje w 2022 roku

03.02.2014 09:20
Profesor Krystyna Iglicka-Okólska uważa za mit twierdzenie, że ludzie starsi zabierają pracę młodym.
Krystyna Iglicka-Okólska, wiceprezes Polska Razem uważa, że ludzie starsi powinni pracować
Krystyna Iglicka-Okólska, wiceprezes Polska Razem uważa, że ludzie starsi powinni pracowaćFoto: PR
Posłuchaj
13'22 Prof. Krystyna Iglicka-Okólska, wiceprezes Polska Razem o potrzebnych zmianach w systemie emerytalnym (Salon polityczny Trójki/Trójka)
więcej
Obejrzyj
Wiceprezes Polski Razem: ZUS zbankrutuje w 2022 roku (Salon polityczny Trójki)

Ponad połowa oszczędności zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych trafi w poniedziałek do ZUS. Według Krystyny Iglickiej-Okólskiej , profesor ekonomii i wiceprezes partii Polska Razem, nie jest to dobre posunięcie. - ZUS jest bankrutem i nie da go się uratować. Zbankrutuje w roku 2022 i totalnym absurdem są kolejne próby ratowania polityki fiskalnej naszego państwa poprzez np. próby ozusowania umów śmieciowych, które tak naprawdę doprowadzają tylko do większej elastyczności naszego rynku pracy i pomagają młodym ludziom funkcjonować tutaj, a nie na emigracji czy w szarej strefie - wyjaśniła.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji  "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy" , "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce" .

Jej zdaniem jedyną szansą na to, że Polacy będą mieli godną starość są emerytury obywatelskie. - Tak naprawdę w sytuacji państw, gospodarek starzejących się, do jakich należy Polska, zawsze powinien funkcjonować ten drugi filar - uważa ekonomistka.

Według Przemysława Wiplera z Polski Razem należy oddać pieniądze z OFE Polakom, by zrobili z nimi co zechcą, np. kupili mieszkania. Zdaniem Krystyny Iglickiej-Okólskiej jest to dobry pomysł, choć najważniejsze jest, by niższe były wszelkie składki. - Musimy obniżyć ZUS dla drobnych przedsiębiorców. To nie może być tak, że człowiek nie może założyć własnej działalności gospodarczej, bo musi płacić przeszło 1000 zł na ZUS - powiedziała Krystyna Iglicka-Okólska .

Ekonomistka powiedziała też, że konieczne jest dalsze podniesienie wieku emerytalnego. - To jest nieuchronne. Podniesienie wieku emerytalnego na tym poziomie, który jest w tej chwili, jest zrobione na podstawie błędnych założeń, błędnych statystyk, bo ten wiek emerytalny powinien być wyższy - powiedziała. Dodała, że ludzie starsi powinni pracować. - Powinni być zatrudniani tak samo, jak ludzie młodzi, bo gdy ludzie starsi nie pracują to ograniczają swoje wydatki - wytłumaczyła.

Wiceprezes Polski Razem wypowiedziała się też na temat zbliżających się wyborów do Europarlamentu. Przyznała, że ważną rolę na listach partii odegrają kobiety. - Uważamy, że obecność kobiet jest niezwykle istotna w polityce. I to nie chodzi tylko o utrzymanie parytetów, ale również kobiety wnoszą nową jakość i pozwalają tym trochę rozdygotanym mężczyznom uporządkować myśl przewodnią i strategię dojścia do sukcesu - wyjaśniła.

Dodała, że ważne jest, by na szczytach list wyborczych nie znajdowali się celebryci. - Ci europosłowie i te europosłanki nam naszych polskich interesów nie załatwią - uważa wiceprezes Polski Razem. Jak podkreśliła, jeśli do Parlamentu Europejskiego dostanie się Jarosław Gowin, da on mimo wszystko radę zarządzać partią. - Jarosław Gowin jest niezwykle sprawnym politykiem, będziemy go widzieli i tu, i tu. To jest tylko kwestia większego zmęczenia fizycznego i poradzenia sobie z tym stresem, ale myślę, że tego można dokonać bez problemów jeżeli jest się zdeterminowanym do budowania partii w przyszłości, a Jarosław Gowin jest do tego zdeterminowany - powiedziała.

Rozmawiał Marcin Zaborski.

Do słuchania "Salonu politycznego Trójki" zapraszamy od poniedziałku do piątku o 8.13.

bk, gs

Czytaj także

Sondaż: PO dogania PiS. "Prosty błąd wystarczy, żeby to się zaczęło sypać"

16.01.2014 08:09
PO w ciągu miesiąca odrobiła większość strat do PiS i dziś depcze jej po piętach. Na początku grudnia partię rządzącą traciła do swej najgroźniejszej rywalki aż 10 pkt proc., teraz tylko 2 pkt - wynika z sondażu IBRiS Homo Homini dla "Rzeczpospolitej".
Premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Ewa Kopacz wraz z politykami PO
Premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Ewa Kopacz wraz z politykami POFoto: PAP/Tomasz Gzell
Posłuchaj
11'51 Bogusław Chrabota ("Rzeczpospolita") i Paweł Reszka ("Tygodnik Powszechny") o nowym sondażu Homo Homini, debacie dotyczącej swobody przepływu osób w UE i zakazie reklamowania OFE (Trójka/"Komentatorzy")
więcej

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w ostatnią niedzielę 29 proc. respondentów oddałoby swój głos na PiS, a 27 proc. na PO.

Czytaj<<<Nowy sondaż: PO dogania PiS. Palikot poza Sejmem>>>

Zdaniem Bogusława Chraboty ("Rzeczpospolita"), premier tak ostatnio poukładał politykę, że zaczyna się nowy trend odzyskiwania strat przez Platformę Obywatelską. - Te dzisiejsze badania, to nie jest chyba jedyny przypadek potwierdzający, że PO odzyskuje swoją siłę - mówi gość "Komentatorów" w radiowej Trójce.

- Pytanie, czego to jest efekt. Niewątpliwie sprężyną napędzającą Platformę jest premier, więc to pewnie jego zasługa. Myślę, że jest to, po pierwsze, opóźniony efekt poukładania na nowo rządu, po drugie "socjalnych" zapowiedzi rządu, a po trzecie tego, że PiS milczy. Jeżeli PiS milczy i prezes Kaczyński milczy, to znaczy, że w polityce jest mało wigoru - ocenia Chrabota.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji  "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy" , "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce" .

W opinii Bogusława Chraboty, jeżeli ten trend się potwierdzi, to znaczy, że Platforma ma szansę "podejść" w sondażach do poziomu PiS. - Prosty błąd wystarczy jednak, żeby to się zaczęło sypać. - Opinia publiczna w Polsce jest dość reaktywna i łatwo stracić poparcie - dodaje gość "Komentatorów".

"Jeszcze zobaczymy, jak to będzie"

- PiS jest niewyraźny i chyba zaczyna zajmować się sobą. Tam są jakieś problemy z układaniem list, a dodatkowo "małe skandaliki", których PiS bardzo nie lubi. Prezes PiS-u dość alergicznie reaguje na takie oskarżenia i historie obyczajowe - komentuje Paweł Reszka ("Tygodnik Powszechny").

- Premier może się cieszyć, ale jeszcze zobaczymy, jak to będzie - dodaje Reszka.

Goście audycji "Komentatorzy" w radiowej Trójce rozmawiali także o debacie dotyczącej swobody przepływu osób w Unii Europejskiej oraz o zakazie reklamowania Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Czytaj<<<Cameron wstrząsnął polskimi europosłami. Debata w Strasburgu>>>

Czytaj też<<<Zmiany w emeryturach. Zakaz reklam OFE i zachęty do korzystania z trzeciego filaru>>>

Rozmawiał Krystian Hanke

Do słuchania"Komentatorów" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o 8.30.

kh, gs

Czytaj także

Gowin uderza w sędziów: oddajcie pieniądze!

29.01.2014 21:46
Jarosław Gowin wzywa 136 sędziów, by oddali swoje wynagrodzenia. Chodzi o tych, którzy w ostatnich miesiącach odmówili orzekania w obawie o ważność swoich wyroków.
Jarosław Gowin żąda pieniędzy od sędziów
Jarosław Gowin żąda pieniędzy od sędziówFoto: PAP/Tomasz Gzell
Posłuchaj
00'31 Były minister sprawiedliwości o decyzji Sądu Najwyższego (IAR)
więcej

Lider Polski Razem tłumaczył na konferencji prasowej, że ma to związek z wtorkowym orzeczeniem Sądu Najwyższego, który uznał ważność wyroków wydawanych przez sędziów przeniesionych z jednego sądu do innego na podstawie decyzji wiceministrów, a nie ministrów sprawiedliwości.

- Widać wyraźnie, że ta grupa sędziów, ludzi, którzy powinni stać na straży prawa, wykorzystując kruczki prawne, wykazała lekceważenie dla tego prawa - mówił były minister sprawiedliwości. Zaapelował do sędziów, by oddali pobrane w tym czasie wynagrodzenia. Zapowiedział też, że zwróci się do ministerstwa sprawiedliwości oraz Krajowej Rady Sądownictwa o możliwość ich ukarania.

Gowin nie wykluczył, że jego ugrupowanie zorganizuje - jak się wyraził - akcję społecznego nacisku, by sędziowie zwrócili pobrane pieniądze. - Bo to nie może być tak, że oni sami przyznają sobie status "świętych krów" - powiedział.

Źródło: TVN24/x-news

Od początku 2013 roku, na skutek tzw. reformy Gowina, 79 najmniejszych sądów rejonowych w kraju stało się zamiejscowymi wydziałami większych jednostek. Sąd Najwyższy zajął się doprecyzowaniem orzecznictwa na wniosek obecnego ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego.

Zobacz galerię - Dzień na zdjęciach >>>

IAR/aj

Zobacz więcej na temat: Jarosław Gowin sąd