Czy nowelizacja ustawy o służbie zagranicznej zakłóci pracę MSZ?

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2017 11:25
Sejm nie zgodził się na wniosek opozycji, która domagała się odrzucenia projektu autorstwa Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zgodnie z założeniami kierownictwa MSZ funkcjonariusze i współpracownicy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa nie będą mogli pełnić służby zagranicznej. O sprawie dyskutowali goście "Śniadania w Trójce".
Audio
  • Czy nowelizacja ustawy o służbie zagranicznej zakłóci pracę MSZ? (Śniadanie w Trójce)
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w WarszawieFoto: PAP/Leszek Szymański

- Faktem jest, że ta ustawa przynosi wstyd pomysłodawcom. Jaki jest sens wyrzucenia 3 tys. tysięcy ludzi, by pozbyć się 76 osób? Problem jest w tym, że łamiemy w ten sposób prawa pracownicze. Proszę zauważyć, że nawet Komisja Zakładowa "Solidarności" bardzo ostro wyraziła się o tym projekcie, bo on nic nie daje oprócz poczucia niepewności. Pracownik, który jest "na wylocie" inaczej pracuje, niż osoba, która ma przed sobą stabilną karierę. MSZ w zasadzie już stoi - stwierdził Grzegorz Długi, poseł Kukiz'15.

Z jego opinią nie zgodził się wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński (PiS). - Wolna Rzeczpospolita zasługuje na to, by dać możliwości młodym, świetnie wykształconym ludziom na realizowanie się w dyplomacji. Służba zagraniczna nie może być swoistym reliktem dla tajnych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Stwórzmy jasne zasady awansu i nie wywołujmy tu histerii - dodał poseł.

Podobnego zdania był Paweł Soloch, który stwierdził, że "MSZ to instytucja przeżarta sklerozą". - Dobrze, że jest to robione poprzez prawo. Nie sądzę, żeby doprowadziło to do ruiny polskiej dyplomacji i polityki zagranicznej. Uważam, że będzie ona funkcjonować jeszcze lepiej po tych zmianach - powiedział szef BBN.

Argumenty Grzegorza Długiego trafiły natomiast do Andrzeja Halickiego (PO). - Ta ustawa to skandal. Problem polega na tym, że mamy przypadek zatajenia współpracy i to PiS-owi nie przeszkadza. Tę kwestię dawnych powiązań załatwił czas i to jest ten jeden procent, o którym mówimy. Tu nie chodzi o młodych ludzi, tylko o zawłaszczenie polskiej dyplomacji przez państwo - podkreślił gość Trójki.

 - Po półtora roku rządów PiS myśleliśmy, że nic nas już nie może zaskoczyć. Dla mnie ta sytuacja to bolszewicka czystka, szkodliwa dla Polski. Jeżeli ktoś myśl, że dokona wymiany i przyjdą młodzi ludzie, to jest w dużym błędzie - ocenił Jarosław Kalinowski (PSL).

Barbara Dolniak z Nowoczesnej stwierdziła natomiast, że "to kolejna ustawa, która ma na celu zatrudnienie ludzi delegowanych przez PiS" i "powrót do złych wzorców z czasów PRL". - Zwalnianie wszystkich pod pretekstem, że to jest właściwe i dobre, nie jest rozwiązaniem, które służy prawidłowemu funkcjonowaniu instytucji - dodała posłanka.

Zachęcamy do wysłuchania nagrania całej audycji, w której proszono też temat wniosku o wotum nieufności wobec szefa MON Antoniego Macierewicza.

***

Tytuł audycji: Śniadanie w Trójce
Prowadzi: Beata Michniewicz
Goście: Barbara Dolniak (.Nowoczesna), Joachim Brudziński (PiS), Andrzej Halicki (Platforma Obywatelska)Grzegorz Długi (Kukiz'15), Jarosław Kalinowski (Polskie Stronnictwo Ludowe), Paweł Soloch (minister w Kancelarii Prezydenta, szef BBN)
Data emisji: 22.04.2017
Godzina emisji: 9.09

koz/mk

Czytaj także

Gorąca dyskusja polityków o projekcie ustawy "dezubekizacyjnej"

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2016 10:14
Sejm rozpoczął prace nad projektem ustawy "dezubekizacyjnej" obniżającej emerytury i renty ponad 32 tys. byłym funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa PRL do średniego świadczenia w ZUS.
rozwiń zwiń