Szkocja przed wyborem. Będzie kolejne niepodległe państwo?

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2014 17:24
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron zaapelował do Szkotów, by nie rozrywali "brytyjskiej rodziny narodów". 18 września Szkoci wypowiedzą się w referendum, czy chcą, by ich kraj stała się niepodległym państwem.
Audio
  • Szkocja przed wyborem. Będzie niepodległe państwo? (Trzy strony świata/Trójka)
Premier Cameron przekonuje Szkotów do głosowania za pozostaniem w składzie Wielkiej Brytanii
Premier Cameron przekonuje Szkotów do głosowania za pozostaniem w składzie Wielkiej BrytaniiFoto: EPA/ANDREW MILLIGAN

Ryzyko oderwania się Szkocji jest tak poważne, że liderzy partii udali się do Szkocji, rezygnując z ważnej sesji parlamentarnej, podczas której tradycyjnie premier odpowiada na pytania deputowanych. Reuters uznał to za "nową oznakę paniki w brytyjskiej elicie rządzącej".

Przemysław Biskup z Instytutu Europeistyki UW opowiada, że jest to raczej pewne wzburzenie elity westminsterskiej, którą Alex Salmond, czyli lider separatystów nazwał "gangiem westminsterskim". - Słowo "ratować" jest przesadne. Rząd pojechał przekonywać Szkotów do pozostania w Zjednoczonym Królestwie. To jest ten rodzaj działania, który ma na celu wykazanie, że rządząca elita postarała się coś zrobić. To będzie ważne, jeśli coś pójdzie nie tak, czyli Szkoci opowiedzą się za wyjściem z Unii z resztą Brytyjczyków - mówi gość audycji "Trzy strony świata".

Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" oraz "Trzy strony świata".

Liczba zwolenników niepodległości w Szkocji wzrosła według firmy TNS z 32 proc. miesiąc temu do 38 proc., podczas gdy liczba utrzymania przez Szkocję związku z Londynem spadła z 45 do 39 proc. Zamiar wzięcia udziału w referendum zadeklarowało 84 proc. ankietowanych.
Wcześniejszy sondaż YouGov, przeprowadzony dla "Sunday Timesa", wykazał po raz pierwszy minimalną, mieszczącą się w ramach błędu statystycznego przewagę zwolenników niepodległości w proporcji 51 do 49 proc. Sondaż nie uwzględniał osób niezdecydowanych.
- Od dawna sondaże pokazują, że jest bardzo wyrównane poparcie dla jednej i drugiej opcji. Trudno powiedzieć, że nie ma osób, które nie mają jeszcze wyklarowanej opinii. Są na pewno osoby, które się jeszcze bardzo wahają. Sondaże wskazują, że największe poparcie am opcja, która się nie pojawi na karcie do głosowania, tzn. maksymalna decentralizacja - devolution max. Jednoznaczne poparcie dla pełnej niepodległości czy pełnej unii wykazuje stosunkowo niewielka liczba ludzi - mówi gość Ernesta Zozunia.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

"Trzy strony świata" na antenie Trójki w poniedziałki i środy o godz. 16.45.

(IAR/PAP/mp)

Czytaj także

Szczyt w Mińsku szansą na pokój na Ukrainie?

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2014 22:00
- Podczas wtorkowego spotkania w Mińsku jego uczestnicy wymienią poglądy na perspektywy uregulowania kryzysu na Ukrainie - tak twierdzi szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. W stolicy Białorusi ma dojść do spotkania prezydentów Putina i Poroszenki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Obama: NATO i USA będą chronić wschodnich członków Sojuszu

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2014 18:00
Barack Obama podkreślił podczas wizyty w Estonii, że NATO musi pomóc w umocnieniu obronności Ukrainy, Mołdawii i Gruzji. Powiedział też, że szczyt Sojuszu musi wysłać Ukrainie wyraźny sygnał wsparcia. - Dobrym rozwiązaniem byłoby zwiększenie natowskiej obecności wojskowej w regionie - mówi Eldoradas Butrimas warszawski korespondent litewskiego dziennika "Lietuvos rytas".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marcin Zaborowski: "szpica" NATO? To jasny sygnał dla Rosji

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2014 15:25
Wzmocnienie wschodniej flanki, wydzielenie sił natychmiastowego reagowania, podniesienie wydatków obronnych - to główne ustalenia szczytu NATO. - Sojusz Północnoatlantycki wraca do korzeni - komentuje Marcin Zaborowski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
rozwiń zwiń