Równo trzydzieści lat po debiucie na festiwalach piosenki turystycznej i poezji śpiewanej Piotr Rogucki nie zamierza zwalniać tempa ani zamykać się w muzealnych wspomnieniach. Zamiast nostalgicznego odcinania kuponów od dorobku Comy czy zakończonego niedawno rozdziału z Kubą Karasiem, muzyk powraca z nowym składem - Normalni Ludzie oraz niezależnym kolektywem artystycznym "Czule". O premierowym wydawnictwie "Transmutacje", ucieczce przed korporacyjnym podejściem do koncertów i scenicznej dojrzałości artysta mówił w Czwórce.
Posłuchaj audycji "Chłopaki z sąsiedztwa" z Piotrem Roguckim
Sceniczna wolność
Początki w 1996 roku były dla Roguckiego zderzeniem z surową rzeczywistością - brak telewizji rozrywkowej, skromny sprzęt i wszechobecny stres.
- Pamiętam, jak na jednym z pierwszych festiwali chciałem wyjść na profesjonalistę i rzuciłem do akustyka: "więcej gitary w odsłuchu". Miałem ją wykręconą tak głośno, że kompletnie nie wiedziałem, jak zagrać piosenkę - wspominał ze śmiechem wokalista. - Przed ważnymi występami regularnie łapałem zapalenie krtani ze stresu. Dziś czuję się na scenie jak nastolatek, ale z kapitałem trzydziestu lat doświadczenia. Wiem, jak zarządzać energią, a ewentualne potknięcia już mnie nie paraliżują - zdradził.
Równocześnie artysta trzeźwo ocenia sytuację współczesnych debiutantów. W dobie streamingu, gdy co tydzień pojawiają się setki premier, utwory błyskawicznie znikają z pamięci słuchaczy, a przebicie się z tradycyjną piosenką bez wsparcia wielkich machin promocyjnych graniczy z cudem.
Kolektyw "Czule"
Odpowiedzią na komercjalizację rynku stał się stworzony przez muzyka, menadżera Artura Czarneckiego i dyrektorkę artystyczną Lenę Zotę dom twórczości "Czule". Inicjatywa skupia artystów różnych dziedzin - od scenografki Zosi Kozłowskiej, przez twórcę wizualizacji Tomka Kuczmę, po graficzkę Patrycję Podkościelny.
- Kiedy zgłaszasz się z pomysłem na duży koncert do wielkich promotorów, bardzo często zderzasz się z korporacyjnym podejściem, które próbuje podporządkować wizję artystyczną słupkom sprzedaży - tłumaczył Rogucki. - W kolektywie sami produkujemy wydarzenia, dając pełną swobodę twórcom. Wychodzimy z założenia, że jeśli zrobimy coś bezkompromisowego i zachwycającego wizualnie, ludzie sami będą chcieli kupić bilety - dodał.
"Transmutacje" i nowe życie znanych już utworów
Owocem nowej energii jest projekt Piotr Rogucki i Normalni Ludzie oraz koncertowy album "Transmutacje", którego premiera zaplanowana jest na 16 października. Wydawnictwo przynosi odświeżone, transowe wersje utworów znanych m.in. z repertuaru Comy czy duetu Karaś/Rogucki (w tym "Los cebula i krokodyle łzy" czy "Kilka westchnień").
- Część tych kompozycji nie została wyeksploatowana tak, jakbym sobie tego życzył. Chciałem zobaczyć je w nowym świetle i na tym poligonie doświadczalnym wypracować brzmienie nowego składu - wyjaśnił muzyk.
Ruszająca 25 października trasa obejmie siedem miast i będzie widowiskiem łączącym muzykę, instalacje przestrzenne oraz teatr. Publiczność usłyszy na żywo także pięć zupełnie nowych kompozycji, zespół zamierza ograć je przed publicznością, zanim wiosną wejdzie do studia, by zarejestrować premierowy materiał na kolejną płytę.
***
Tytuł audycji: "Chłopaki z sąsiedztwa"
Prowadzi: Del-M
Gość: Piotr Rogucki
Data emisji: 03.09.2026
Godzina: 19.15
ak