Nowy singiel, "DIRTY TECH", to prowokacyjny utwór, w którym Kim Gordon bada relację między człowiekiem a technologią. Teledysk, wyreżyserowany przez Moni Haworth, pokazują artystkę w opustoszałym biurowcu, co jest metaforą obaw związanych z robotyzacją, automatyzacją i potencjalnym zastąpieniem ludzi przez sztuczną inteligencję w pracy.
- Zastanawiałam się, czy moim kolejnym szefem będzie chatbot AI. My, zwykli ludzie, jesteśmy ci, których światła zgasną pierwsi, nie miliarderzy technologii - mówi artystka o swoim numerze. Brzmieniowo singiel łączy elementy hip-hopu i undergroundowych inspiracji z silnym pulsem. Numer został wyprodukowany we współpracy z Justin Raisenem - producentem, z którym artystka nagrywała również wcześniejsze solowe projekty i który stoi za produkcją jej nadchodzącej płyty "PLAY ME".
"PLAY ME"
Album "PLAY ME" to trzecia solowa płyta Kim Gordon, po "No Home Record" z 2019 roku i "The Collective" z 2024 roku. Nowa płyta ma być bardziej skoncentrowana na rytmach i krótszych formach utworów niż poprzednie, z wyraźnym wpływem krautrocka i melodyjnych bitów. Tematyka krążka koncentruje się na współczesnych lękach i paradoksach - od demolki demokracji po kulturowe efekty sztucznej inteligencji.
***
gV