| Opis |
Ponad czterdziestoosobowa grupa osób utknęła w rejonie Morskiego Oka. Turyści nie przypuszczali, że tak szybko zrobi się ciemno. Nie wzięli ze sobą latarek. To nie pierwsza sytuacja, kiedy na szlak wyruszają zupełnie do tego nieprzygotowani turyści, którzy potrzebują później pomocy w zejściu z niego. W którym momencie jest granica między uzasadnionym a nieuzasadnionym wezwaniem pomocy? Czy szlaki tatrzańskie nie powinny w ogóle być zimą zamknięte dla turystów? Rozstrzygnięcie konkursu "Początek i Koniec". Po 16.00 naszym gościem będzie Zbigniew Strucki, który przemierzył pieszo szlak od Sandomierza do nadłabskiej Wittenbergi. Sprawdzimy też jak można przyjemnie i z pożytkiem wykorzystać jednoczące właściwości wspólnego gotowania.
|